Mowa o wielkich, zazwyczaj pomarańczowych kontenerach stojących przy lokalnych drogach i na ulicach miasteczek. Fotoradary te znacznie różnią się od tych, które ministerstwo transportu dopuściło do użytku. Jest ich coraz więcej, mimo, że w świetle przepisów są nielegalne. Służą jednak budżetowi lokalnych władz; ci, którzy na nich zarabiają ignorują ministerialne ostrzeżenia i apele o usunięcie kontenerów.
Zdaniem ekspertów puszki stanowią poważne zagrożenie. W dwóch przypadkach uznano je za przyczynę śmiertelnych wypadków drogowych. Ich ofiarami stali się motocykliści, którzy wpadli na stojące na poboczu fotoradary (rejony miast Alessandria oraz Bergamo).
Skuteczna okaże się prowdopodobnie dopiero interwencja wymiaru sprawiedliwości i oskarżenie przedstawicieli władz miast o narażanie skarbu państwa na straty. Nielegalne urządzenia kosztowały od 2 do 5 tysięcy euro.
źródło: regiomoto.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











