Wrocławski komunikacyjny absurd

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Wrocław jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce. Dodatkowe utrudnienia w ruchu powodowane są fatalnym stanem dróg i mało atrakcyjnymi rozwiązaniami komunikacji miejskiej.

Wrocławiowi potrzebne są usprawnienia, które zachęciłyby ludzi do przesiadania się z samochodów da autobusów. To pozwoli zmniejszyć korki i ograniczyć zanieczyszczenia powietrza.

Pomysł połączenia Jagodna z Ołtaszynem najkrótszą drogą okazał się wielkim problemem dla urzędników, a dla pasażerów – absurdem.

Na Ołtaszyn jest zaledwie 5 km, jeśli jedzie się najkrótszą drogą przez Radomierzyce. Niestety, komunikacją miejską jest o wiele dalej i trzeba jechać aż trzema liniami – 110, 145, 113. Jeśli się chce jechać "tylko" dwiema, trzeba jechać przez dworzec PKP (110, 113). Patrząc na mapę widać, że to absurd. Problem dla urzędnika polega na podziale administracyjnym.

Dopóki komunikacja będzie funkcjonować w ten sposób, miasto nie będzie modyfikować starych tras, korki we Wrocławiu będą się wydłużać, ponieważ ludzie nie zrezygnują z samochodu.

Autor: Joanna Gawlik

Zobacz również