Claude spędzał za kierownicą nawet do 18 godzin dziennie przez 29 lat pracy w jednej firmie. Pracował dla przedsiębiorstwa handlowego z branży produktów spożywczo-rolnych znajdującego się w Saint Sylvain d’Anjou (Francja). 61-letni już kierowca przebywa obecnie na emeryturze. Zaraz po odejściu z firmy w 2011r. skierował sprawę do sądu w d’Angers.
Francuz opowiada: „Płacili mi za 151 godzin w miesiącu, podczas gdy pracowałem zwykle dwa razy tyle. Nawet kiedy jeździłem 18 godzin dziennie, otrzymywałem stałą pensję bez nadgodzin. W firmie było wiele nieprawidłowości: nieopłacone nadgodziny i godziny pracy w porze nocnej bez możliwości skorzystania ze zwolnienia chorobowego, czy wzięcia wolnego za nadliczbowe godziny pracy”.
Sędzia sądu w d’Angers, który rozpatrywał sprawę, po zapoznaniu się z dowodami przedstawionymi przez kierowcę, nakazał firmie wypłatę należnego wynagrodzenia:
- 8 000 euro za pracę w porze nocnej
- 10 000 euro za niewykazane godziny pracy
- 2 000 euro ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy
Razem z odsetkami i dodatkowymi obciążeniami łącznie 74 000 euro.
Claude musiał jednak czekać na wypłatę, ale otrzymał w całości zasądzoną kwotę w maju tego roku. Lepiej później niż wcale… choć najlepiej byłoby po prostu pracować u uczciwego pracodawcy.
foto pixabay.com / Alexas_Fotos, CC0










