W wakacje na drogach prowadzących do Szczecina, Świnoujścia i innych miast Pomorza Zachodniego tworzą się ogromne korki. Policjanci chcą pomóc kierowcom i ostrzegają: ci, którzy jeżdżą lewym pasem ruchu, nie wywiną się od kary.
Koniec pobłażania
Mundurowi mówią wprost: w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. Kto uporczywie jeździ lewym pasem, utrudniając innym samochodom jazdę, ten łamie kodeks ruchu drogowego. Wcześniej zdarzało się, że policjanci potrafili przymknąć oko na taki występek i tylko pouczyć niesfornego kierowcę. Teraz ma być inaczej.
Jeśli mundurowi napotkają na zachodniopomorskich drogach auta jadące lewym pasem, skończy się to karą. A ta może być bolesna dla kieszeni, bo taryfikator przewiduje za takie przewinienie 500 zł mandatu i 2 pkt. karne.

Tylko w Zachodniopomorskiem?
Blokowanie środkowego lub lewego pasa ruchu to jedna z plag polskich dróg. Kierowcy nieraz przeklinają pod nosem np. na autostradach, gdy próbują wyprzedzać lewym pasem i nie są w stanie przebić się przez jadący nim sznur aut.
Niestety wygląda na to, że policjanci w najbliższym czasie będą wyłapywać tzw. królów lewego pasa tylko na drogach Pomorza Zachodniego. A przydałoby się, by zwrócili uwagę na to irytujące zjawisko także w innych regionach Polski.











