REKLAMA
KSEF Eurowag E-book

Politi/Facebook

Duńscy przewoźnicy krytykują faworyzowanie zagranicznych kierowców. „Oddajcie nam pieniądze”

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

W Danii narasta frustracja wśród krajowych przewoźników. Tom Hansen z Kalundborg alarmuje, że tysiące mandatów parkingowych na pojazdy zagraniczne zostały anulowane przez władze, podczas gdy duńscy kierowcy płacili każdą opłatę zgodnie z prawem. „Oddajcie nam pieniądze” – apeluje przedsiębiorca do władz.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Hansen, cytowany przez organizację przewoźników DTL, podkreśla, że w styczniu dowiedział się o anulowaniu aż 12 tys. mandatów parkingowych dla pojazdów zagranicznych o łącznej wartości 25 milionów koron duńskich (ok. 14 mln zł).

Nie byłem zaskoczony. Przez lata widziałem na parkingach, jak kierowcy zagranicznych ciężarówek odrywają mandat z szyby, zgniatają go i wyrzucają. Wiedzieli, że opłata nigdy nie zostanie pobrana, bo duńskie władze były w tej kwestii całkowicie bezradne” – pisze Hansen.

Dla duńskich przewoźników sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Dla nas istniał wybór między zapłaceniem mandatu a ryzykiem, że Duński Urząd Skarbowy przyjdzie po nas. To jest oczywiście ogromnie frustrujące” – podkreśla Hansen.

Brak równości wobec prawa zagraża uczciwej konkurencji

Przewoźnik wskazuje na nierówne traktowanie kierowców ze względu na narodowość.

Nie ma równości wobec prawa. To, czy zapłacisz, zależy najwyraźniej od tego, jaką masz narodowość. Mandaty parkingowe to jedno, ale wielu z nas ostrzegało już, że ten sam scenariusz może się przydarzyć w przypadku opłat drogowych” – tłumaczy Hansen.

Od 2019 r. sam otrzymał pięć mandatów parkingowych po 2 040 koron (ok. 1 160 zł) każda, które uiścił w całości. Miało to miejsce w sytuacjach, gdy podczas obowiązkowego odpoczynku na parkingach brakowało wolnych miejsc z powodu przeciążenia infrastruktury.

Wybór był jak między dżumą a cholerą – zapłacić mandat czy naruszyć przepisy o czasie pracy. W takiej sytuacji nie masz wyboru, tylko parkujesz poza liniami” – wyjaśnia przewoźnik.

Duńscy przewoźnicy domagają się działań władz

Hansen podkreśla, że powtarzający się schemat – zwolnienie z mandatów pojazdów zagranicznych przy jednoczesnym obowiązku płacenia przez duńskich przewoźników – nie tylko jest niesprawiedliwy, ale też zaburza uczciwą konkurencję na rynku transportowym. W jego opinii władze powinny przywrócić równowagę.

Skoro urzędy całkowicie zrezygnowały z egzekwowania tysięcy opłat na pojazdy zagraniczne, mam jasny apel do władz i polityków: Oddajcie nam pieniądze za mandaty parkingowe” – podsumowuje Hansen.

Organizacja przewoźników DTL skierowała do duńskiego ministra transportu pytanie, czy Tom Hansen i inni krajowi przewoźnicy mogą liczyć na zwrot uiszczonych mandatów. Do czasu zamknięcia wydania odpowiedź nie nadeszła.

Tagi:

Zobacz również