Jak co roku, litewska Służba Celna publikuje zestawienie najdziwniejszych, zatrzymanych ładunków. O ile ogromne ilości papierosów, alkoholu czy narkotyków nikogo już pewnie nie zdziwią, tak te ładunki…
Miejsce 10: Porsche Macan dla Afrykańczyków
Funkcjonariusze w Kłajpedzie zatrzymali kontener z częściami samochodów. Jak się okazało, ładunek różnych części początkowo miał trafić do Kamerunu, a później do Czadu. Podejrzewając, że może chodzić o drogi, ale kradziony pojazd celnicy dokonali kontroli i wykryli, że pod całkowicie legalnym ładunkiem nadawca próbował przemycić zdemontowany na 34 części Porsche Macan, wartość którego wynosi 60 tys. euro.

Miejsce 9: Żmije i skorpiony z Kambodży
Zakonserwowane żmije i skorpiony były przewożone z Kambodży w charakterze upominków. Do transportu podobnych prezentów jest potrzebne specjalne zezwolenie, którego miłośnik egzotycznych upominków nie miał. Teraz trafiły one do muzeum Służby Celnej.

Miejsce 8: Wiertła do zębów z Moskwy
Funkcjonariusze zatrzymali grupę Argentyńczyków, którzy próbowali przewieźć na terytorium Litwy sprzęt odontologiczny. Celnicy byli zaskoczeni, ponieważ wykryli 500 szt. frezów dentystycznych, 14 szt. wierteł do zębów i 2 tys. świdrów. Czy to rosyjski sprzęt jest taki dobry, czy argentyński do niczego?

Miejsce 7: Skradziony w Szwecji traktor
Na drodze Możejki-Płungiany funkcjonariusze zatrzymali ciężarówkę, która transportowała traktor John Deere. Kierowca twierdził, że wiezie maszynę na Łotwę, jednak żadnych dokumentów nie posiadał. Wkrótce się okazało, że ciągnik rolniczy jest przemalowany, a numer rejestracyjny – sfałszowany. Interpol potwierdził, że dany traktor, którego wartość wynosi 84 tys. euro, niedawno został skradziony w Szwecji.

Miejsce 6: Białoruska Coca-Cola
18 tys. litrów Coca-Coli trafiło do magazynów litewskiej Służby Celnej po tym, jak funkcjonariusze postanowili sprawdzić ładunek napojów gazowanych, transportowanych z Białorusi. Zastanawiając się, czy Bela Cola Classic nie narusza znaku towarowego Coca-Coli, funkcjonariusze skontaktowali się z wytwórcą i wyjaśnili, że to rzeczywiście jest podróbka. Dalej białoruska “kokakola” powędrowała do zniszczenia.
Miejsce 5: Stado gołębi
Po co komu gołębie? Nie wiadomo. Nie wyjaśnił tego również Litwin, który próbował wwieźć na terytorium Litwy stadko gołębi, składające się z 14 ptaków. Na Litwę nie trafiły, za to zostały wesoło gruchać na granicy.

Miejsce 4: Pistolet “ruska”
Jak tłumaczył się zatrzymany z pistoletem i nabojami obywatel Rosji z Obwodu Kaliningradzkiego, na Litwę chciał “skoczyć” tylko na chwilę. Interesował się warunkami ubezpieczenia OC i chciał o to zapytać w najbliższym oddziale Towarzystwa Ubezpieczeniowego Lietuvos Draudimas. A że jechał wraz z pistoletem Makarov (model MP-79-9TM)… cóż, tak wypadło.

Miejsce 3: Stare pieniądze z Ukrainy
Jak się okazuje, antyki można przewieźć także w książce, po uprzednim wycięciu w niej odpowiednich schowków. Na podobny pomysł wpadł pewien obywatel Litwy, próbując ściągnąć z Ukrainy stare pieniądze z czasów Rzeczypospolitej: 68 XVI-wiecznych srebrnych monet o wartości ponad 13 tys. euro. Pieniądze wraz z książką The House of Horror trafiły w ręce stróżów prawa.

Miejsce 2: Ciężarówka mięsa dla mieszkańców Obwodu Kaliningradzkiego
Jak przyznają funkcjonariusze, to jedna z najdziwniejszych sytuacji, z jaką się spotkali w swoim życiu. Rosjanin, który przyjechał na granicę oświadczył, że wraca bez ładunku. Okazał jednocześnie paszport, w którym znajdowało się 200 euro. Zaciekawieni celnicy próbowali wyjaśnić, komu są przeznaczone te pieniądze. Kierowca nawet nie ukrywał, że jest to łapówka za to, żeby funkcjonariusze nie “zwracali uwagi” na pełną ciężarówkę mięsa (21 ton) niewiadomego pochodzenia. Zdziwiony uczciwością celników mężczyzna został zatrzymany. Później się okazało, że w okolicy grasuje mafia, parająca się przemytem mięsa.

Miejsce 1: Głowy aligatorów ze Stanów
Podobnie jak w przypadku żmij i skorpionów z Kambodży, tak i na głowy aligatorów obywatel Litwy stosownych zezwoleń nie posiadał. Podobno były “fajne” i miały trafić do znajomych w charakterze prezentów. Niestety, trafiły do funkcjonariuszy. Na zawsze.

Jak widać, próbować przewozić można wszystko. Podzielcie się w komentarzach, czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam przewieźć coś równie dziwnego.
Foto: cargonews.lt









