1. Mieszkańcy Wysp musieliby pić swoją czarną herbatę z mlekiem UHT
Potrzeba 2,000 kierowców ciężarówek, by do sklepów dostarczyć świeże mleko, które jest w końcu niezbędnym składnikiem narodowego napoju w Zjednoczonym Królestwie. W dobie nabiału przemysłowego świeże mleko nie mogłoby być transportowane w wymaganych ilościach bez udziału transportu drogowego. Gdyby nie ciężarówki, Brytyjczycy musieliby przestawić się na zwykłą czarną herbatę, albo zniżyć się do spożywania mleka UHT, co przecież nie przystoi szanującemu się mieszkańcowi Wysp.
2. Rozkwitłby rynek produktów prosto od rolników
Zła sytuacja dla supermarketów mogłaby okazać się korzystna dla rynku małych producentów. Podczas gdy półki w dużych sklepach świeciłyby pustkami, Brytyjczycy wróciliby do czasów pozyskiwania produktów spożywczych prosto od farmerów, którzy transportowaliby swoje plony przy użyciu vanów i traktorów.
3. Wegetariańska Brytania
Choć w letnich miesiącach hodowcy wyprowadzają zwierzęta na pastwiska, aby je wykarmić, zimą głównie polegają na zewnętrznych dostawach żywności. Bez ciężarówek karmienie mogłoby okazać się dużo trudniejsze, a więc bardziej kosztowne. Bez transportu drogowego mięso znowu stałoby się towarem luksusowym.
4. Dostawa w ciągu 30 dni, zamiast 24 godzin
Ogromny wzrost sektora handlu elektronicznego jest w dużym stopniu napędzany przez zwiększającą się szybkość dostaw oraz elastyczność opcji doręczenia. Ten obszar gospodarki jest zupełnie zależny od ciężarówek, które przewożą towary pomiędzy ośrodkami dystrybucji. Bez transportu ciężarowego obecnie osiągane prędkości dostaw po prostu nie byłyby możliwe.
5. Zwolniłby handel międzynarodowy
Co roku Wyspy opuszczają ponad 2 miliony ciężarówek, eksportując więcej niż 90% dóbr (według wartości). Dla wielu przedsiębiorców ciężarówki stanowią najbardziej efektywny środek transportu towarów za granicę. Bez pojazdów ciężarowych brytyjski eksport z pewnością spadłby dramatycznie.
6. Sterty śmieci na ulicach
Każdego roku brytyjskie gospodarstwa domowe generują ponad 26 milionów ton odpadów. Bez ciężarówek, które zbierają i transportują śmieci, Brytyjczycy mogliby utonąć w powstających pod ich domami śmieciowiskach.
7. Ceny domów wystrzeliłyby w górę
Obliczono, że Wielka Brytania musi wybudować 250,000 domów rocznie, by spełnić rosnące oczekiwania rynku. Przemysł budowlany musiałby pracować na najwyższych obrotach, a i tak bez wsparcia ciężarówek, przewożących materiały ciężkie, realizacja planu byłaby praktycznie niemożliwa. Przy rosnącej populacji i niewystarczającej ilości zabudowy mieszkalnej, ceny domów rosłyby coraz bardziej z roku na rok.
8. Brytyjczycy nie jeździliby do pracy
Tankowce odpowiadają za transport zdecydowanej większości paliwa dostępnego na stacjach benzynowych. Ceny paliw z pewnością znacząco by wzrosły, gdyby zabrakło tych pojazdów, bo jedyną alternatywną metodą dostawy byłaby kosztowna infrastruktura rurociągowa. Wzrost cen paliw najprawdopodobniej doprowadziłby do tego, że większość Brytyjczyków zdecydowałaby się na pracę w domu.
9….i byliby zdrowsi
Ludzie byliby zmuszeni do korzystania z alternatywnych metod przemieszczania się, by zaoszczędzić pieniądze. Mogliby na przykład jeździć rowerami. Obecnie zaledwie 2.2% Brytyjczyków używa roweru jako głównego środka transportu, podczas gdy w przypadku Holendrów jest to 31.2%, ale możliwe, że do 2020 roku Holandia przestanie być liderem wśród najbardziej rowerowych narodów świata, bo na pierwsze miejsce wysuną się cykliści z Wysp.
10. Ponure Boże Narodzenie
Właściwie 85% wszystkich dóbr konsumowanych w Wielkiej Brytanii transportuje się za pomocą ciężarówek. A zatem dla wszystkich Brytyjczyków, którzy w ramach przygotowań do Bożego Narodzenia zaopatrują się w supermarketach, Święta mogą stracić swój blask. Nie dość, że zabraknie potraw na stole, to kłopotem może się okazać zakup prezentów dla najbliższych.
Autor: Bartłomiej Nowak









