Presja na sektor transportowy w Europie pozostaje wysoka, jednak najnowsze statystyki dotyczące niewypłacalności nie wskazują na jeden, spójny trend. W części krajów liczba formalnych upadłości spada, w innych rośnie liczba szerszych niewypłacalności w sektorze. Na rynkach takich jak Polska kluczowym sygnałem ostrzegawczym nie są jednak same postępowania sądowe, lecz liczba firm faktycznie znikających z rynku.
Polska: znikające firmy zamiast statystyk upadłości
Na tle Europy Polska wyróżnia się nie tyle liczbą formalnych niewypłacalności, co skalą wycofywania się firm z rynku. Dane ZMPD wskazują, że w pierwszym kwartale 2026 r. z rynku zniknęło ponad 800 przedsiębiorstw posiadających licencję wspólnotową.
Nie jest to bezpośredni odpowiednik postępowań upadłościowych, ale stanowi silny sygnał utrzymującej się presji ekonomicznej. W praktyce oznacza to, że część firm kończy działalność zanim trafi do formalnych statystyk niewypłacalności.
Wielka Brytania i Niemcy: spadek w danych bieżących, ale ryzyko pozostaje
Wielka Brytania jest przykładem rynku, na którym obraz sytuacji nie jest jednoznaczny. Dane Insolvency Service wskazują na co najmniej 139 niewypłacalności w sektorze transportu i magazynowania w pierwszym kwartale 2026 r., wobec 190 w analogicznym okresie rok wcześniej. Oznacza to spadek rok do roku, choć należy pamiętać, że dane za marzec nie są jeszcze kompletne.
Podobny kierunek widoczny jest w Niemczech. Według Destatis w styczniu 2026 r. złożono 92 wnioski o wszczęcie postępowania upadłościowego w sektorze transportu i magazynowania, wobec 98 rok wcześniej. Jednocześnie dane roczne pokazują skalę problemu — w całym 2025 r. odnotowano 1 415 takich wniosków. Transport i magazynowanie pozostają jednym z sektorów najbardziej narażonych na niewypłacalność, z poziomem 8,6 przypadków na 10 tys. przedsiębiorstw.
Niderlandy: poprawa widoczna w statystykach
Na tle innych rynków Niderlandy wyróżniają się bardziej stabilnym obrazem. Dane CBS pokazują, że w pierwszym kwartale 2025 r. zbankrutowały 54 firmy transportowe, podczas gdy rok wcześniej było ich 74.
Dodatkowo łączna liczba bankructw w sektorze transportowym spadła tam o 26 proc. w ujęciu rocznym, co wskazuje na relatywnie lepszą kondycję rynku w porównaniu z innymi krajami Europy.
Francja: sprzeczne sygnały z rynku
We Francji sytuacja jest bardziej złożona i wymaga ostrożnej interpretacji. Dane Banque de France dla sektora transportu i magazynowania wskazują na 3 203 upadłości, wobec 3 024 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 6,9 proc.
Jednocześnie dane Altares pokazują, że szerszy segment transportu i logistyki odnotował wzrost liczby upadłości w pierwszym kwartale 2026 r., podczas gdy w samym transporcie drogowym towarów liczba przypadków spadła do 443, czyli o 5,3 proc. rok do roku.
To rozbieżne tendencje sugerują, że presja przesuwa się między segmentami rynku, a nie znika.
Wykres: najnowsze zmiany rok do roku

Zmiana rok do roku w najnowszych dostępnych wskaźnikach upadłości związanych z transportem.
Europa bez jednego scenariusza
Zestawienie danych z głównych rynków pokazuje wyraźnie, że europejski sektor transportowy funkcjonuje dziś w warunkach nierównomiernej presji. W części krajów widać krótkoterminową poprawę w statystykach, ale dane roczne i strukturalne nadal wskazują na wysokie ryzyko, zwłaszcza w segmentach najbardziej wrażliwych na koszty operacyjne i wahania popytu.
W praktyce oznacza to jedno: brak jednolitego trendu nie jest oznaką stabilizacji, lecz raczej dowodem na to, że rynek wciąż szuka nowej równowagi.









