Służba celna otrzymała od koncernów tytoniowych około 13 milionów złotych. Jest to nagroda za aktywność w zwalczaniu przemytu papierosów. Jednak przy stale rosnącej akcyzie nawet tak hojne wynagrodzenie nie jest w stanie zatrzymać nikotynowej kontrabandy.
Warto zauważyć, że w Rosji paczka papierosów to równowartość dwóch złotych, z kolei w Chinach tyle samo kosztuje nawet karton. Jeden z funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego, zajmującego się ściganiem grup przemytniczych, porównuje ten nielegalny biznes do handlu narkotykami, który jego zdaniem najbardziej przypomina ten pierwszy pod kątem rentowności.
Między celnikami do podziału przysługuje 12 milionów 620 tysięcy złotych. Mniej przypadło dla Centralnego Biura Śledczego i Komendy Głównej Policji. Pula ta dotyczy akcji podjętych w 2010 roku. Sponsorowanie działań wymienionych służb stało się możliwe dzięki umowom zawieranym z koncernami tytoniowymi przez Komisję Europejską, m.in. z Japan Tobacco i Philip Morris Polska.
Autor: Łukasz Majcher











