Fot. Politechnika Wrocławska

AI w TSL to nie tylko program. Firmy muszą przygotować dane i pracowników

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Uporządkowane dane, integracja systemów i przygotowanie pracowników – od tych elementów zależy skuteczność nowych technologii w firmach transportowych. Cyfryzacja zmienia także wymagania wobec przyszłych pracowników, ale nie zastępuje samodzielnego myślenia ani relacji biznesowych.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Wdrażanie sztucznej inteligencji utrudniają m.in. starsze systemy, ograniczenia infrastruktury i nieuporządkowane dane.
  • Przed automatyzacją firma powinna przeanalizować swoje procesy i przygotować pracowników do korzystania z nowych narzędzi.
  • Przedstawiciele branży wskazywali na potrzebę szybkiego dostępu do danych o kosztach i rentowności zleceń transportowych.
  • W przygotowaniu do pracy w logistyce, obok wiedzy akademickiej i umiejętności cyfrowych, liczą się praktyka, komunikacja i gotowość do nauki.

O wykorzystaniu technologii oraz przygotowaniu przyszłych pracowników do pracy w transporcie i logistyce rozmawiano podczas dwóch debat Trans Logistics 2026, które się odbyły w dniach 22-23 października na Politechnice Wrocławskiej. W dyskusjach uczestniczyli przedstawiciele uczelni, firm transportowych i logistycznych oraz dostawców technologii.

Nowe narzędzie trzeba połączyć ze starymi systemami

Rafał Łuczak z Grupy Transportowej zwrócił uwagę, że wyzwaniem jest nie tylko zakup rozwiązania wykorzystującego sztuczną inteligencję, ale też jego połączenie z systemami używanymi w przedsiębiorstwie od lat. Przeszkodą mogą być zarówno ograniczenia infrastruktury, jak i konieczność dostosowania procesów organizacyjnych.

Jego zdaniem automatyzacja nie musi oznaczać eliminacji stanowisk, może natomiast odciążyć pracowników od części obowiązków.

One dają ludziom po prostu czas na bardziej kreatywne zadania – mówił Łuczak o nowych rozwiązaniach.

Podobnie Artur Dziadosz z Flash Logistic wskazywał, że sam zakup technologii nie oznacza jeszcze zakończenia cyfryzacji. Firma powinna zaplanować wdrożenie i wyjaśnić zespołowi, jak nowe narzędzie ma pomóc w codziennej pracy. Zwrócił też uwagę na jakość danych: niepełne lub nieuporządkowane informacje ograniczają skuteczność algorytmów. Za decyzje podejmowane z ich pomocą nadal odpowiadają ludzie i organizacja.

Rentowność zlecenia bez czekania do końca miesiąca

Marek Chudy z TSL Antkowiak podkreślał, że przed automatyzacją warto przyjrzeć się temu, jak rzeczywiście działają procesy w firmie. Bez takiej analizy nowe narzędzie może stać się kolejnym obowiązkiem pracowników, zamiast ułatwiać im pracę.

Wskazał również na znaczenie dostępu do aktualnych informacji o kosztach i rentowności zleceń. Według niego przedsiębiorstwa powinny dążyć do tego, by poznawać wyniki poszczególnych operacji możliwie szybko, bez oczekiwania na comiesięczne zestawienia księgowe. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy na rozliczenie usług i płatności trzeba czekać wiele tygodni.

O stopniowym wdrażaniu zmian mówił Bartosz Ziółkowski z EasyCargo. Przedstawił możliwości łączenia programu do planowania załadunku z innymi rozwiązaniami, m.in. przez import danych, interfejsy API i integrację z systemami ERP.

Etapami, iteracyjnie, bo to zawsze łatwiej jest też wyłapać jakieś błędy, monitorować, czy idziemy w dobrym kierunku, czy nie – powiedział o sposobie wdrażania narzędzi.

Czego firmy oczekują od przyszłych pracowników?

O umiejętnościach potrzebnych w branży rozmawiano podczas panelu „Od studenta do eksperta”. Dr inż. Łukasz Wolniewicz z Politechniki Wrocławskiej wskazywał, że programom kształcenia trudno jest zawsze nadążyć za tempem zmian w przemyśle. Jego zdaniem uczelnie powinny przede wszystkim uczyć studentów rozumienia mechanizmów rządzących branżą, a obsługi konkretnych programów absolwenci mogą nauczyć się już w pracy.

Karol Karaś z Raben Group podkreślał z kolei wartość doświadczenia operacyjnego. Praca w magazynie, prowadzenie pojazdu czy poznanie codziennego funkcjonowania przedsiębiorstwa mogą pomóc przyszłym specjalistom lepiej zrozumieć obowiązki w logistyce. Znajomość Excela i narzędzi cyfrowych powinna, jego zdaniem, iść w parze z praktyką oraz wiedzą ze studiów.

Dawid Wardin z Interlogis Poland zwrócił uwagę, że doświadczenie zdobyte poza transportem i logistyką również może być przydatne. Praca w handlu, gastronomii czy ochronie pozwala rozwijać komunikację, współpracę i umiejętność kontaktu z klientem. Podczas rekrutacji znaczenie mają także postawa kandydata, inicjatywa i gotowość do nauki.

AI pod kontrolą człowieka

Krzysztof Chaładyn, członek zarządu LODZistics, wskazywał, że firmy potrzebują danych i narzędzi cyfrowych do planowania oraz efektywniejszego wykorzystania posiadanych zasobów. Przypomniał jednocześnie studentom o potrzebie weryfikowania wyników generowanych przez systemy.

Używajcie nowoczesnych narzędzi, używajcie AI, ale tylko jako narzędzi – apelował.

Uczestnicy panelu zachęcali też studentów do aktywności poza zajęciami. Adrian Targowski z firmy Transport Ciężarowy Waldemar Głuszko mówił o wartości kontaktów nawiązywanych podczas konferencji i warsztatów. Dyskusję prowadziła dr inż. Justyna Świeboda-Kutera, która również wskazywała na znaczenie dodatkowych inicjatyw i spotkań z przedstawicielami przedsiębiorstw.

Tagi:

Zobacz również