Białoruski kierowca wyrzucił coś do studzienki kanalizacyjnej. Nie wierzył, że służbom uda się to wydobyć

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

W trakcie kontroli kierowca, który przejechał granicę na karcie kolegi, postanowił wrzucić ją do studzienki kanalizacyjnej. Nie przewidział, że inspektorzy wyposażeni są m.in. w 6-metrowy wysokościomierz, którym udało się wyciągnąć obciążający truckera dowód.

Trans.info

Trans.info

20.10.2022
Białoruski kierowca wyrzucił coś do studzienki kanalizacyjnej. Nie wierzył, że służbom uda się to wydobyć
Fot. WITD Lublin

Opisana przez lubelski oddział Inspekcji Transportu Drogowego historia miała miejsce w ubiegły wtorek w okolicach terminala celnego w Koroszczynie. Białoruski kierowca, zatrudniony w firmie lokalnego przewoźnika, został zatrzymany do rutynowej kontroli, w trakcie której okazało się, że granicę przekraczał, używając karty kolegi. W ten sposób chciał zapobiec odnotowywaniu naruszeń czasu pracy.

Kierujący sprytnie, podczas kontroli, dokonał zamiany kart, a „gorącą kartę” kolegi niepostrzeżenie wrzucił do studzienki kanalizacyjnej” – czytamy na stronie Inspekcji.

Próba oszustwa nie umknęła uwadze inspektorów, którzy wyciągnęli kartę za pomocą 6-metrowego wysokościomierza.

Trucker za posługiwanie się cudzą kartą kierowcy będzie musiał zapłacić 2 tys. zł oraz pożegnać się z prawem jazdy na trzy miesiące. W tym czasie również nie będzie mógł wykonywać pracy na stanowisku kierowcy – pisze ITD. Kara pieniężna czeka również przewoźnika.

Fot. WITD Lublin

 

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty