Powodem jest zły odbiór jego osoby przez wyborców. Jego obecność w mediach może obciążyć notowania w kampanii.
Grabarczykowi udało się zachować stanowisko po tym, kiedy opozycja kolejny raz zgłosiła wobec niego wotum nieufności. – Nie jest ideałem, ale i tak w porównaniu ze swoimi poprzednikami z PiS i SLD jest poza konkurencją – obstawał za nim w Sejmie Donald Tusk.
Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, zapytany o to, czy Grabarczyk otworzy jakąś nową drogę, odpowiada: – Nie, nie słyszałem. Teraz minister przygotowuje się do nieformalnej rady ministrów UE.
Autor: Łukasz Majcher









