Ta historia szokuje i jednocześnie budzi złość. Nikt nie zainteresował się ciężarówką wbitą w bariery między pasami ruchu na autostradzie A4 w stronę Katowic, niedaleko węzła Wrocław Południe. Tymczasem jej kierowca zasłabł i zdołał sprowadzić auto na bok, unikając zderzenia z innymi samochodami. Kierujący zmarł, ale żaden kierowca nie zatrzymał się, aby pomóc.
Tragiczny wypadek na A4
W czwartek pisaliśmy o śmiertelnym wypadku z udziałem ciężarówki na autostradzie A4. Niedaleko węzła drogowego Wrocław Południe, na pasie w kierunku Katowic auto ciężarowe uderzyło w bariery. Kierowca ciężarówki zmarł, a przez kilka godzin trasa była zablokowana.
Szokujące ustalenia służb
Zgodnie z procedurą, na miejscu wypadku pracował prokurator oraz policjanci. Badali przyczyny wypadku, a ich ustalenia są szokujące!
Kierowca ciężarówki, która rozbiła się na barierach, przed zdarzeniem zasłabł. Chcąc uniknąć zderzenia z innymi autami, które mogło się zakończyć koszmarnym wypadkiem i wieloma ofiarami, zdołał sprowadzić swój wóz właśnie na bariery.
Rozbite auto stało w tym miejscu przez dłuższy czas, ale nikt z przejeżdżających kierowców się nie zatrzymał. Dopiero patrol Inspekcji Transportu Drogowego postanowił zająć się rozbiją ciężarówką. Mundurowi znaleźli w kabinie auta ciało zmarłego kierowcy.








