To jeden z tych problemów, który potrafi napsuć sporo krwi kierowcom ciężarówek lub busów: uszkodzony ładunek, który należy dostarczyć we wskazane miejsce. Jak się zachować w takiej sytuacji, o czym pamiętać, aby nie stać się odpowiedzialnym za cudze błędy?
Swoimi pomysłami na na to, jak się zachować w sytuacji, gdy czeka na nas uszkodzony towar, dzieli się kierowca ciężarówki i użytkownik YouTube’a o pseudonimie Auto Turysta.
W swoim filmie przestrzega innych kierowców, aby podczas pobierania towaru do przewiezienia zawsze sprawdzali, czy jest w odpowiednim stanie. Jeśli podczas załadunku towar zostanie uszkodzony, kierowca może odmówić przyjęcia go do ciężarówki. I nie może dać się przekonać załadowcom, że – jak podkreśla Auto Turysta – nic wielkiego się nie stało.
– Gdy wyjedziemy z towarem poza bramę punktu, gdzie przyjęliśmy ładunek, bierzemy za niego pełną odpowiedzialność. Jeśli odbior
ca uzna, że uszkodzenia są zbyt poważne, nasza macierzysta firma zapłaci z ubezpieczenia lub obciąży nas kosztami – ostrzega Auto Turysta.
O czym jeszcze warto pamiętać? Zanim oznajmimy, że odmawiamy przyjęcia towaru, warto skonsultować tę decyzję z przełożonym lub osobą decyzyjną z firmy, dla której wykonujemy zlecenie. Z pomocą przyjdzie też aparat fotograficzny: dobrze jest zrobić zdjęcia uszkodzeń ładunku. W kolei w rubryce nr 18 CMR należy szczegółowo opisać, co wg nas jest nie tak z ładunkiem.
Jak uczula Auto Turysta: – Nie warto słuchać tych, którzy będą nas namawiali do zignorowania wpisania uwag kierowcy o uszkodzonym ładunku. Bo w ten sposób zapewnią sobie oni spokój, a za uszkodzenie będzie odpowiadać kierowca.
A Wy jak sobie radzicie, gdy czekający na Was ładunek ma uszkodzenia?
Problemy z uszkodzonym ładunkiem, za który odpowiedzialność często próbuje się przerzucić na kierowcę, niestety zdarzają się często. I kosztują sporo czasu oraz nerwów, zanim uda się je rozwiązać.
Jakie macie doświadczenia w tego typu sprawach? Jak unikać tego typu sytuacji i co robić, gdy dojdzie do uszkodzenia towaru np. podczas załadunku? Zapraszamy do dyskusji.








