REKLAMA
Eurowag Czas na transport #45

Co trzeci kilometr drogi będzie z betonu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała, że niemal jedna trzecia tych dróg, bo ok. 810 km, ma być wykonana w technologii betonowej, a nie asfaltowej.

To skokowa różnica, bo w sumie przez ostatnie 20 lat na zlecenie GDDKiA wybudowano 600 km dróg betonowych.

– Zależy nam na dywersyfikacji. Chcemy, żeby branża asfaltowa i cementowa mogły harmonijnie, równomiernie się rozwijać – tłumaczy Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. Wyjaśnia, że decyzja zapadła w efekcie m.in. obserwacji doświadczeń zarządców dróg w innych krajach. – Koszt budowy obu rodzajów dróg jest dziś podobny. Ale droga asfaltowa co 7-10 lat wymaga remontu warstwy ścieralnej, czyli tej na samej górze. Do tego warstwy niższe trzeba odnawiać co 10-15 lat. Drogi betonowej nie musimy ruszać przez 30 lat – tłumaczy Krynicki.

Betonowe odporne na obciążenie

Drogowa dyrekcja analizowała hałas wytwarzany podczas jazdy po obu nawierzchniach. – Były głosy, że ta betonowa jest głośniejsza, ale to się nie potwierdziło. Przy nowoczesnych nawierzchniach różnica jest w granicach błędu pomiarowego – mówił podczas czwartkowego seminarium "Drogi betonowe" na Targach Kielce Wacław Michalski, dyrektor departamentu technologii GDDKiA. Zwracał on uwagę na większą odporność dróg betonowych na obciążenie.

Producenci cementu cieszą się z zapowiedzi. – Gdy pierwszy raz 20 lat temu na Targach Kielce przekonywałem do takiego rozwiązania, drogowcy pytali, po co to robić. W międzyczasie nastąpił gwałtowny, większy, niż się spodziewano, wzrost liczby pojazdów na drogach, a drogi betonowe są bardziej wytrzymałe – mówi prof. Jan Deja, szef biura Stowarzyszenia Producentów Cementu. Wylicza kolejne zalety takich dróg – mniej się nagrzewają w upały. – Są też bezpieczniejsze, bo mają jasną nawierzchnię – mówi Deja.

Na decyzję GDDKiA mógł mieć też wpływ wzrost cen asfaltu. W ciągu ostatnich kilku lat jego ceny podskoczyły o ponad 200 procent, a ceny cementu są stabilne. Jan Krynicki odpowiada jednak inaczej.

Czy większe wykorzystanie betonu przy budowie dróg nie oznacza, że podrożeje teraz cement? Producenci na ten temat wypowiadają się niechętnie. – To zależy od rynku i poszczególnych producentów. Cement jest tylko jednym z elementów betonu – mówi Andrzej Ptak, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu i szef cementowni Ożarów.

Cios dla branży asfaltowej

Z zapowiedzi GDDKiA nie są zadowoleni wykonawcy nawierzchni asfaltowych. Nieoficjalnie mówią, że to cios dla branży, która po inwestycjach w poprzednim okresie finansowania unijnego jest mocno poobijana, dochodziło do głośnych upadłości, a przez lata skupiała się na budowie dróg asfaltowych.

Adam Wojczuk, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych, komentuje tak: – W pierwszym momencie była to dla nas informacja mocno zaskakująca. W przypadku gwałtownego wzrostu ilości wykonywanych prac w technologii betonowej nastąpi duży problem z odpowiednią ilością fachowców.

Zwraca uwagę, że ceny asfaltu uzależnione są m.in. od kursu dolara i cen ropy. – Te są wyraźnie niższe niż jeszcze rok temu i analitycy prognozują utrzymanie się ich na obecnym poziomie. A obie technologie, jeżeli są prawidłowo wykorzystane, są porównywalne pod względem kosztowym. Niektóre drogi asfaltowe prze 15 lat nie wymagają remontu, a drogi betonowe po pewnym czasie trzeba uszorstniać, bo z czasem są coraz bardziej śliskie – mówi Wojczuk.

Jan Krynicki zwraca uwagę, że w praktyce nawet przy budowie głównych ciągów z betonu drogi serwisowe i mosty są wykonywane z asfaltu. – Wiadomo, że każdy dostawca chce mieć cały rynek swój – mówi Jan Krynicki.  

źródło: wyborcza.biz

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również