Inspekce silniční dopravy (INSID), czyli czeska Inspekcja Transportu Drogowego, zwiększa możliwości zdalnej preselekcji ciężarówek i autobusów. Kraj ołomuniecki kupił dla inspektorów urządzenie wykorzystujące technologię DSRC (Dedicated Short Range Communication).
Sprzęt kosztował blisko 400 tys. koron czeskich (ok. 72 tys. zł). Co jednak ważniejsze z punktu widzenia przewoźników i kierowców, pozwala inspektorom uzyskać pierwsze informacje o pojeździe, zanim ten zostanie zatrzymany.
Tachograf „odzywa się” ze 100 metrów
Urządzenie może odczytywać dane z inteligentnego tachografu przejeżdżającej ciężarówki lub autobusu z odległości do 100 metrów. Dzięki temu kontrolerzy mogą wstępnie typować pojazdy, w przypadku których istnieje podejrzenie naruszenia przepisów, m.in. dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i wymaganych przerw.
Nie oznacza to jednak, że kierowca otrzyma karę automatycznie na podstawie zdalnego odczytu. DSRC służy przede wszystkim do preselekcji pojazdów do właściwej kontroli drogowej.
To istotna różnica. Zamiast zatrzymywać pojazdy bez wcześniejszej wiedzy o potencjalnych nieprawidłowościach, inspektorzy mogą skoncentrować się na tych, w których dane wskazują na możliwość wystąpienia naruszeń.
Mogą obserwować oba kierunki jednocześnie
Nowe urządzenie ma dać inspektorom większą elastyczność podczas prowadzenia działań na drogach.
Dzięki temu możemy na przykład monitorować oba kierunki ruchu jednocześnie albo połączyć kontrolę stacjonarną z preselekcją prowadzoną z poruszającego się pojazdu. W praktyce daje nam to znacznie większą elastyczność – wyjaśnia František Pěruška, szef departamentu transportu i zarządzania drogami regionu ołomunieckiego.
Czeskie służby podkreślają przy tym, że celem technologii nie jest zatrzymywanie jak największej liczby ciężarówek. Chodzi o skuteczniejsze wybieranie tych pojazdów, w przypadku których pojawiają się sygnały mogące wskazywać na naruszenie przepisów.
Co piąta kontrola wykazuje naruszenie
INSID podała również dane pokazujące skalę nieprawidłowości wykrywanych podczas kontroli czasu jazdy i odpoczynku. Od początku roku do końca sierpnia inspektorzy przeprowadzili 10 987 kontroli ukierunkowanych na przestrzeganie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw.
Naruszenia stwierdzono w 2297 przypadkach. Oznacza to, że nieprawidłowości wykryto podczas mniej więcej co piątej kontroli.
Pavel Bergman, dyrektor sekcji kontroli INSID, zwraca uwagę, że inspektorzy spotykają się również ze szczególnie poważnymi przypadkami.
Jak podkreśla, zdarzają się zawodowi kierowcy, którzy prowadzą pojazd przez 10 godzin bez ani jednej minuty odpoczynku. Inspekcja spotyka się także z manipulacjami przy tachografach oraz nieprawidłowościami w zapisach dotyczących przerw.
Według Bergmana właśnie dlatego odpowiednia preselekcja pojazdów do kontroli ma tak duże znaczenie. Zmęczony kierowca ciężarówki prowadzi bowiem pojazd ważący kilkadziesiąt ton, a w przypadku autobusu odpowiada dodatkowo za bezpieczeństwo pasażerów.
Kontrole ciężarówek coraz bardziej ukierunkowane
Wykorzystanie DSRC zmienia sposób prowadzenia kontroli drogowych. Inspektor nie musi najpierw zatrzymać ciężarówki, aby zdecydować, czy warto dokładniej przyjrzeć się zapisom tachografu. Dane przesyłane przez inteligentny tachograf pozwalają przeprowadzić wstępną selekcję jeszcze wtedy, gdy pojazd znajduje się w ruchu.
Sam zdalny odczyt nie oznacza jednak stwierdzenia naruszenia. Jego zadaniem jest wskazanie inspektorom pojazdów, które powinny zostać poddane dokładniejszej kontroli.
Dla przewoźników oznacza to, że wraz z rozwojem inteligentnych tachografów kontrole mogą stawać się coraz bardziej ukierunkowane – a o zatrzymaniu ciężarówki coraz częściej może decydować wcześniejsza analiza danych.









