Próba przekupstwa nie zawsze popłaca. Przekonał się o tym 45-letni Litwin, który próbował zaproponować egzaminatorowi łapówkę zaraz po ukończeniu egzaminu na kategorię C. Ten pieniędzy nie przyjął, próbą korupcji się oburzył i poinformował o zajściu policję.
Być może nie byłoby w tym niezwykłego, ale przyszły kierowca egzamin… zdał.
45-letni Litwin w Kownie zdawał egzamin na kategorię C w litewskim odpowiedniku ośrodka WORD. Po zakończeniu egzaminu niedoszły kierowca ciężarówki wysiadł z pojazdu, ale pozostawił w kabinie banknot o nominale 100 euro. Egzaminator propozycją się nie skusił i wezwał policję, która po przybyciu na miejsce zabezpieczyła nagranie z całego zajścia.
Cała sytuacja jest o tyle komiczna, że wspomniany mężczyzna, nazwiska którego policja nie ujawnia, w czasie egzaminu nie popełnił żadnych rażących błędów. Jazda Renault Premium przebiegła sprawnie i egzaminator zaliczyłby egzamin. Z tego powodu zaoferowanie łapówki jest co najmniej śmieszne, żeby nie powiedzieć wręcz – idiotyczne. Być może przyszły kierowca ciężarówki chciał trafić na listę najgłupszych przestępców?
Teraz, zamiast jazdy, kierowcę czeka postępowanie sądowe.









