Analiza danych z końca roku pokazuje, że gospodarka strefy euro nie weszła w fazę spadkową, ale dynamika była słabsza niż jesienią. Odczyty PMI wskazują, że ożywienie jest nierównomierne i w dużej mierze zależne od usług, podczas gdy przemysł oraz eksport wciąż napotykają ograniczenia.
Polska: przemysł kurczy się, ale oczekiwania na odbicie rosną
Polski sektor przemysłowy zakończył rok w fazie kurczenia się, a wskaźnik PMI spadł do 48,5, pozostając poniżej progu 50 ósmy miesiąc z rzędu. Produkcja i nowe zamówienia malały szybciej, a eksport ponownie osłabł, szczególnie w Niemczech i Francji. Oznacza to ograniczone przepływy frachtu w łańcuchach przemysłowych.
Z drugiej strony zaufanie biznesowe znacząco wzrosło, a firmy oczekują odbicia rynku, pozyskania nowych klientów i realizacji projektów rozwojowych. Pomimo obecnej słabości popytu, Polska jest dobrze przygotowana na stopniowe ożywienie napędzane przemysłem, gdy wzmocni się popyt zagraniczny.
Stabilność w strefie euro: wzrost bez impetu
Według złożonego wskaźnika HCOB Eurozone Composite PMI produkcja w sektorze prywatnym wzrosła w grudniu dwunasty miesiąc z rzędu, ale w najsłabszym tempie od września. Indeks spadł do 51,5 z 52,8 w listopadzie, co wskazuje na schłodzenie aktywności po mocniejszej jesieni. Mimo to średni wzrost w IV kwartale był najsilniejszy od II kwartału 2023 roku, sugerując, że grudzień oznaczał raczej utrata dynamiki, a nie wejście w fazę spadkową.
Wyhamowanie napędzał przede wszystkim sektor usług. Tempo wzrostu nowych zamówień osłabło, a popyt stał się coraz bardziej zależny od rynku krajowego. Eksport usług spadł najszybciej od września, a przemysł wciąż ograniczał ogólną aktywność gospodarczą – zamówienia fabryczne malały, osiągając najsłabszy poziom od wczesnej jesieni.
Trendy na rynku pracy pozostawały stosunkowo odporne. Zatrudnienie rosło w usługach, podczas gdy w przemyśle liczba etatów malała. Spadały też zaległości, co wskazuje na łagodzenie presji na moce przerobowe. Jednocześnie koszty wejściowe rosły do najwyższego poziomu od dziewięciu miesięcy, a ceny wyjściowe pozostawały stłumione – sygnalizując ograniczoną możliwość przerzucania kosztów na klientów.
Niemcy: spowolnienie przemysłu hamuje fracht
W Niemczech ekspansja sektora prywatnego wyraźnie wyhamowała w grudniu. Composite PMI spadł do 51,3, najniżej od czterech miesięcy. Słabość przemysłu zrównoważyła utrzymujący się wzrost usług, który jednak także osłabł. Wskaźnik PMI spadł do 47,0, sygnalizując powrót do kurczenia się produkcji po dziewięciu miesiącach wzrostu, głównie z powodu spadającego eksportu.
Sektor usług rósł wolniej, a zaufanie spadło. Zaległości ponownie malały, a koszty wejściowe rosły zarówno w przemyśle, jak i usługach. Ograniczona możliwość przerzucania kosztów na klientów wskazuje na trwałą presję na wolumeny transportowe i marże.
Francja: eksport wspiera przemysł, usługi w stagnacji
Sektor prywatny we Francji zakończył 2025 rok blisko stagnacji. Composite PMI wyniósł 50,0, a wskaźnik PMI wzrósł do 50,7, napędzany głównie przez skok zamówień eksportowych do Europy i Ameryki Północnej. Produkcja ustabilizowała się, a zatrudnienie rosło najszybciej od sierpnia.
Sektor usług pozostawał niemal bez zmian, a nowe zamówienia i eksport spadały. Inflacja kosztów była stosunkowo ograniczona, co pozwalało firmom utrzymywać ceny wyjściowe stabilne, choć marże pozostawały kruche.
Hiszpania: silne usługi, słabszy przemysł
Hiszpania wyróżniała się na tle strefy euro, dzięki silnemu wzrostowi usług. Composite PMI wyniósł 55,6, a Services PMI wzrósł do 57,1 – najwyższego poziomu od 12 miesięcy. Wzrost wspierał popyt krajowy i umiarkowany eksport, a zatrudnienie rosło szybciej.
Przemysł jednak kurczył się ponownie, a wskaźnik PMI spadł do 49,6. Spadły produkcja, nowe zamówienia i eksport, co przełożyło się na ograniczenie aktywności zakupowej i redukcję zatrudnienia. Dane pokazują wyraźną dywergencję sektorową: silny rynek usług, słabszy fracht przemysłowy.
Włochy: przemysł w recesji, popyt kruchy
We Włoszech sektor prywatny kończył rok z bardzo ograniczonym impetem. Wskaźnik PMI spadł do 47,9, potwierdzając spadek produkcji i nowych zamówień – najszybszy od dziewięciu miesięcy. Zamówienia eksportowe również spadły. Firmy reagowały redukcją zatrudnienia i ograniczeniem aktywności zakupowej, co łagodziło presję kosztową, ale podkreślało kruchość marż.
Mimo słabych warunków, zaufanie biznesowe nieznacznie wzrosło, dzięki planom wprowadzenia nowych produktów i ekspansji rynkowej. Krótkoterminowy popyt pozostaje jednak słaby.
Wielka Brytania: marginalny wzrost i presja kosztowa
W grudniu gospodarka Wielkiej Brytanii rozwijała się w nieznacznym tempie, a wzrost był kruchy i nierówny. Composite PMI wzrósł do 51,4, co wskazuje na utrzymujący się, ale słaby rozwój napędzany głównie czynnikami krótkoterminowymi. Produkcja przemysłowa wzrosła do 50,6 – najwyższego poziomu od 15 miesięcy – ale głównie dzięki odbudowie zapasów i redukcji zaległości, nie zaś silniejszym zamówieniom.
Sektor usług wzrósł jedynie marginalnie, a zatrudnienie spadało piętnasty miesiąc z rzędu. Rosnące koszty płac i paliwa zwiększyły inflację kosztów, przy ograniczonej możliwości przerzucania ich na ceny, co wciąż ogranicza marże w całym łańcuchu dostaw. Dane wskazują na stabilizację, nie przyspieszenie – popyt w transporcie pozostaje umiarkowany, a odbudowa marż ograniczona.











