Przemysł strefy euro ponownie wszedł w fazę ekspansji w lutym. Wskaźnik HCOB PMI dla przemysłu strefy euro wzrósł do 50,8 z 49,5 w styczniu, osiągając najwyższy poziom od 44 miesięcy i po raz pierwszy od sierpnia przekraczając 50,0.
Poprawa była w coraz większym stopniu napędzana popytem. Nowe zamówienia wzrosły dopiero po raz drugi od niemal czterech lat, a równolegle umocniła się produkcja. Redukcje zatrudnienia trwały, jednak sektor w mniejszym stopniu opierał się na „zjadaniu” zaległości. To sugeruje, że produkcja zaczyna być wspierana przez świeże zlecenia, a nie wyłącznie przez czyszczenie portfela zamówień.
Ożywienie miało także szerszy wymiar geograficzny. Sześć z ośmiu monitorowanych gospodarek strefy euro znalazło się powyżej poziomu 50,0. Niemcy wróciły do wzrostu, Francja utrzymała się nieznacznie powyżej granicy ekspansji, a Włochy i Niderlandy również odnotowały poprawę. Hiszpania była stabilna, natomiast Austria pozostała w lekkiej recesji.
Dla łańcuchów dostaw i rynków frachtowych połączenie silniejszej produkcji i poprawy zamówień oznacza potencjalnie większą aktywność przemysłową, zwłaszcza jeśli utrzyma się odbicie w Niemczech.
Jednocześnie badanie wskazuje na pogarszającą się dynamikę inflacji. Inflacja kosztów nakładów wzrosła do najwyższego poziomu od ponad trzech lat, a ceny wyrobów u producentów rosły w najszybszym tempie od początku 2023 r. Wskazywano na wyższe koszty energii i metali oraz zmiany związane z emisjami CO₂ na początku r.
Mimo utrzymujących się redukcji zatrudnienia zaufanie wyraźnie wzrosło, odzwierciedlając oczekiwania poprawy warunków w późniejszej części 2026 r., choć otoczenie zamówień wciąż nie jest w pełni znormalizowane.
Polska: słabszy popyt i najmocniejsza presja kosztowa od lat
W Polsce spadek koniunktury w przemyśle pogłębił się w lutym, odwracając część stabilizacji obserwowanej zimą. Pogorszenie było napędzane silniejszym spadkiem popytu. Nowe zamówienia ponownie malały szybciej, a eksport także osłabł.
Produkcja spadła nieznacznie, co sugeruje, że firmy początkowo ograniczały aktywność ostrożnie. Znacznie mocniejsze dostosowanie nastąpiło w obszarze zatrudnienia i zaopatrzenia. Redukcje etatów wyraźnie przyspieszyły, zakupy spadły szybciej, a zapasy ponownie ograniczono, wzmacniając defensywne nastawienie w całym łańcuchu dostaw.
Jednocześnie presja kosztowa wzrosła do najwyższego poziomu od ponad trzech lat, szczególnie w przypadku metali i wyrobów z drewna. Słaby popyt ograniczał jednak możliwość przenoszenia kosztów. Ceny sprzedaży ponownie nieznacznie spadły, co wskazuje na utrzymującą się presję na marże.
Mimo słabego odczytu nastroje pozostały powyżej średniej z okresu po pandemii. To sygnał, że producenci wciąż pozycjonują się pod ożywienie w dalszej części r., choć krótkoterminowe warunki pozostają trudne.
Niemcy: przemysł znów rośnie, ale koszty przyspieszają
Niemiecki sektor wytwórczy wrócił do ekspansji w lutym po raz pierwszy od połowy 2022 r., sygnalizując wyraźną poprawę warunków działalności w największej gospodarce przemysłowej Europy.
Zmiana była napędzana silniejszym napływem nowych zleceń, wspieranym przez popyt krajowy oraz pierwsze oznaki poprawy za granicą. Popyt eksportowy ustabilizował się, a produkcja wzrosła drugi miesiąc z rzędu, co wskazuje na mocniejszą bazę przemysłową dla łańcuchów dostaw powiązanych z niemiecką produkcją.
Dostosowania na rynku pracy trwały, jednak redukcje zatrudnienia wyhamowały. Zaległości wzrosły nieznacznie po raz pierwszy od wiosny 2022 r., co może być wczesnym sygnałem, że ożywienie staje się mniej zależne od realizacji starych zamówień.
Aktywność zakupowa zbliżyła się do stabilizacji, a redukcja zapasów spowolniła. Jednocześnie ograniczenia podażowe pozostawały widoczne. Opóźnienia dostaw ponownie się nasiliły, a część firm wskazywała na braki komponentów elektronicznych. To czynnik, który może przekładać się na nierównomierne harmonogramy produkcji i skokowy popyt na fracht.
Najważniejszym sygnałem ostrzegawczym pozostaje dynamika kosztów. Presja cenowa nasiliła się w wielu kategoriach nakładów, a firmy ponownie zaczęły podnosić ceny sprzedaży, co sugeruje, że presja na marże nie jest już w całości absorbowana wewnętrznie.
Francja: produkcja rośnie, popyt wciąż słaby
Francuski sektor wytwórczy w lutym utrzymał się jedynie marginalnie w fazie ekspansji, zbliżając się do stagnacji po mocniejszym styczniu.
Produkcja ponownie wzrosła, ale obraz bazowy pozostaje kruchy. Produkcja nadal wyprzedza sprzedaż, a nowe zamówienia znów spadły. W efekcie wzrosły zapasy wyrobów gotowych, co sugeruje, że ostatnie odbicie nie jest jeszcze zakotwiczone w trwałym ożywieniu popytu.
Słabość eksportu się pogłębiła. Zamówienia zagraniczne spadły najsilniej od siedmiu miesięcy, co wskazuje na utrzymującą się słabość transgranicznych przepływów przemysłowych powiązanych z francuską produkcją.
Rosnące koszty nakładów coraz częściej były przenoszone na ceny sprzedaży, co oznacza lepszy mechanizm „pass-through” niż pod koniec 2025 r. Jednocześnie trwałe ożywienie pozostaje mało prawdopodobne, dopóki nowe zamówienia pozostają w trendzie spadkowym.
Hiszpania: stabilizacja z wysokimi kosztami w tle
Hiszpański przemysł wrócił w lutym do stagnacji po dwóch miesiącach łagodnej recesji. Produkcja była zasadniczo stabilna, jednak portfel zamówień nadal się kurczył. Firmy wskazywały na presję konkurencyjną i odkładanie decyzji zakupowych.
Popyt eksportowy pozostawał w spadku. Respondenci zwracali uwagę na łączny wpływ niepewności taryfowej i efektów kursowych na sprzedaż zagraniczną.
Przy wciąż stłumionym popycie firmy nadal opierały się na realizacji zaległości, jednocześnie ściśle kontrolując koszty i moce produkcyjne. Zatrudnienie, zakupy i zapasy ponownie ograniczono, choć mniej agresywnie niż w styczniu.
Inflacja kosztów nakładów przyspieszyła dalej, głównie z powodu wyższych cen metali. Część firm wskazywała również na wyższe opłaty transportowe, które podnosiły ogólną bazę kosztową producentów.
Wielka Brytania: eksport ciągnie produkcję
Ożywienie w brytyjskim przemyśle utrzymało się w lutym. Sektor pozostawał w fazie ekspansji czwarty miesiąc z rzędu. Produkcja ponownie wzrosła, a tempo wzrostu przyspieszyło.
Kluczową cechą była jednak wyraźna poprawa napędzana eksportem. Zamówienia z zagranicy rosły najszybciej od ponad czterech lat, co wskazuje na bardziej sprzyjające warunki dla przewozów transgranicznych powiązanych z brytyjskim przemysłem.
Ożywienie miało jednak nierówny charakter. Najlepiej radziły sobie dobra konsumpcyjne, podczas gdy dobra inwestycyjne pozostawały w tyle. Mniejsze firmy raportowały słabsze wyniki niż średni i duzi producenci, co pokazuje, że poprawa nie jest jeszcze szeroko odczuwalna w całym sektorze.
Mimo lepszego popytu producenci pozostawali ostrożni w zakresie zatrudnienia. Zatrudnienie ponownie spadło, choć tylko nieznacznie.
Sygnały inflacyjne się wzmocniły. Koszty nakładów rosły szybciej, a opóźnienia po stronie dostawców utrzymywały się. Ceny sprzedaży wzrosły trzeci miesiąc z rzędu, choć wolniej. Firmy wskazywały również na niepewność polityczną i ryzyka geopolityczne, w tym obawy o możliwe zmiany w amerykańskich cłach.















