Nie ma znaczenia, kto formalnie pełni taką funkcję. "Gazeta Prawna" przedstawia przypadek nałożenia grzywny na pracownika firmy, za naruszenie przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i odpoczynku oraz aktywności kierowcy, mimo, że nie jest on osobą zarządzającą transportem w firmie. Sąd musiał ustalić czy obwiniony istotnie był osobą odpowiedzialną za transport w firmie. Pomiędzy pracownikiem a przedsiębiorcą nie została zawarta umowa wyznaczająca pracownika na zarządcę transportem, jednak okoliczność ta nie wyłącza odpowiedzialności obwinionego. Sąd uznał zgodnie z ustawą, że "odpowiedzialności podlega, oprócz przedsiębiorcy oraz zarządzającego transportem, także każda inna osoba wykonująca czynności związane z przewozem drogowym."
źródło: gazetaprawna.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz










