KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

– Zdarzały się przypadki załadunków z dwóch lub więcej punktów, jak również konieczność przerzucania, nierzadko znacznych ilości, między magazynami – przyznaje Hubert Frasunkiewicz, dyrektor pionu zarządzania łańcuchem dostaw w Grupie CIECH. To przeszłość. W wywiadzie z Trans.INFO tłumaczy, jak magazyn wysokiego składu w Janikowie oraz okna czasowe sprawiły, że czas załadunku skrócił się kilkukrotnie.

Dorota Ziemkowska, Trans.INFO: Założyliście sobie cel, by załadunek towarów opakowanych nie zajmował więcej, niż 30 min, a nawet by zamykał się w kwadransie. Cel podobno ambitny, pytanie, jak to wyglądało wcześniej?

Hubert Frasunkiewicz, dyrektor pionu zarządzania łańcuchem dostaw w Grupie CIECH: Zanim został uruchomiony magazyn wysokiego składu w Janikowie, a wraz z nim okna czasowe na załadunkach, które miały umożliwić osiągnięcie tego celu, załadunki były organizowane nierzadko z różnych lokalizacji. Zdarzały się przypadki załadunków z dwóch lub więcej punktów, jak również konieczność przerzucania, nierzadko znacznych ilości, między magazynami. W konsekwencji nasze wolne przestrzenie magazynowe szybko się zapełniały, często też blokowane były strefy wysyłkowe aby oszczędzić czas i nie składować palet na regały tylko na chwilę.

Precedens ten oczywiście utrudniał organizację załadunku. Druga sprawa – zanim wdrożyliśmy okna czasowe, przewoźnicy awizowali się w godzinach, które im odpowiadały najbardziej. Bo albo akurat tak kierowcy wypadała pauza, albo o takiej porze zjeżdżał z trasy. Brak planowania aut często powoduje tworzenie się kolejek przed zakładem w oczekiwaniu na załadunek, co też miało miejsce w naszej organizacji.

Stąd konieczność zmian. Tylko skąd założenia akurat 30, a nawet 15 minut?

Założenia i cele, które sobie postawiliśmy w tym projekcie wynikały z historycznych analiz oraz best practice rynkowych (najlepszych praktyk rynkowych – przyp.red.). Myślę, że przyjęliśmy dosyć bezpieczny wariant.

Istotnym elementem w procesie wyznaczania długości okna nie jest fizyczne wstawienie palet na auto (dobry operator zrobi to w parę minut), a wystawienie palety z regału wysokiego składu i dowiezienie jej do punktu przygotowania wysyłki. Czas tego procesu nie zależy tylko o szybkości przenośników czy zwinności operatora. Bardzo ważna jest strategia składowania palet w magazynie oraz reguły ich wydawania. W naszym przypadku wyzwaniem był też fakt, iż proces układany był pod nowy magazyn w fazie „start up”. A wiadomo, że podczas rozruchu takiej inwestycji mogą się pojawić pewne problemy, nad którymi trzeba będzie zapanować. Bardzo krótkie okna czasowe mogłyby nam uniemożliwić jakąkolwiek reakcję. Zwłaszcza w szczycie sezonu, gdy mamy napięty harmonogram i każde okno jest zapełnione.

W dalszej części wywiadu przeczytasz m.in.:

  • jaka jest procedura, kiedy kierowca nie zdąży na swoje okno czasowe;
  • jak działa system, przez który przewoźnicy mogą zaplanować termin przyjazdu i podać dane awizacyjne;
  • jak wygląda procedura, gdy winni opóźnień są nie przewoźnicy, ale magazyn;
  • co dało Grupie CIECH zwiększenie liczby punktów przeładunkowych oraz zainwestowanie w nowe wagi samochodowe;
  • jakie cele wyznaczyła sobie firma w stosunku do załadunku towarów masowych (sypkich) i jak je realizuje.

 

Zostań prenumeratorem, aby czytać dalej
Uzyskaj nielimitowany dostęp do tekstów i wspieraj profesjonalne dziennikarstwo
Aby uzyskać bezpłatny dostęp do undefined artykułów

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu