Sektor drogowego transportu towarów w Hiszpanii cierpi z powodu braku kierowców i niskich płac. Cierpliwość związków zawodowych powoli się kończy. Czarę goryczy przelała propozycja pracodawców, dotycząca zamrożenia płac.
Mimo chęci zamrożenia wynagrodzeń wyrażonej przez hiszpańskich pracodawców, wciąż pozostaje grupa przedsiębiorców, którzy podnoszą pensje chcąc zachęcić kierowców do pracy w transporcie międzynarodowym. Hiszpański sektor od lat zmaga się z ich niedoborem.
Z powodu niestabilnej sytuacji hiszpańskiej branży drogowego transportu towarów przedstawiciele dwóch głównych związków zawodowych CCOO i UGT rozważają rozpoczęcie strajku w najbliższych tygodniach. Potwierdzają też, że negocjacje dotyczące podniesienia pensji zostały zerwane.
Związki zapewniają, że przedstawiona im propozycja podniesienia pensji jest “śmieszna”, ponieważ zakłada ona zaledwie 0,6% na bieżący rok (od lipca), tyle samo na przyszły i 1,5% na 2018 rok.
Związkowcy w trakcie negocjacji jako argument podawali, że taniejące w ostatnich latach paliwo z pewnością przyczyniło się do obniżenia kosztów działalności przedsiębiorstw transportowych. W związku z powyższym i przy uwzględnieniu rosnącej inflacji, domagają się oni podwyżek w 2017 r. na poziomie 4%, które zagwarantują kierowcom “godziwe wynagrodzenie”.
Fotografia ilustracyjna: wikipedia.org / Veronica538









