REKLAMA
Eurowag Ebook Tachografy

Jeden nocleg w kabinie – 12 miesięcy w więzieniu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Czas pracy i okresy odpoczynku w regulacjach
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z 2006 r., zawodowemu kierowcy przysługuje ustalony odpoczynek dzienny oraz tygodniowy.

Regulacja jasno wskazuje, iż w przypadku:

  • Dziennego okresu odpoczynku oraz
  • Tygodniowego skróconego okresu odpoczynku

prowadzący pojazd ma prawo zregenerować siły w kabinie. Warunkiem jest wyposażenie jej w łóżko oraz zaparkowanie samochodu na bezpiecznym miejscu postojowym.

Przepisy nie wspominają jednak, aby w ten sposób można było spędzać regularny tygodniowy odpoczynek, który powinien trwać przynajmniej 45 godzin. Organy kontrolne z przymrużeniem oka traktowały fakt, że kierowcy ciężarówek ignorują ten zakaz. W praktyce oznaczał on tylko, że działanie takie jest niedozwolone, nie przewidując żadnych negatywnych konsekwencji. Dla przykładu, polskie prawo transportowe nakłada w tej kwestii kary wyłącznie za skracanie czasu odpoczynku, ale już nie za fakt spędzenia go na samochodowej pryczy.

Francuskie i belgijskie mandaty
Francja i Belgia, którym zdaniem ekspertów zależy na zmniejszeniu skali kabotażu na własnym terenie, zdecydowały się odkurzyć przepis. Belgijski rząd wprowadził odpowiednie regulacje wczerwcu 2014 r., francuski zdecydował się na to miesiąc później. Kary, jakie przewidziano za spędzanie przez kierowcę regularnego tygodniowego odpoczynku w kabinie, to:
  • W Belgii – 1800 euro
  • We Francji – 30 000 euro i rok pozbawienia wolności
Takim działaniom przyklasnęły organy kontrolne Hiszpanii i Portugalii. Państwa te nie zdecydowały się wprawdzie na tak silne uderzenie, jak Francuzi lub chociażby Belgowie, mimo to już od dłuższego czasu są nieprzychylnie nastawione do nocujących w kabinach kierowców. Podobny przepis, choć na razie także bez konsekwencji, spotkać można na terenie Austrii. Natomiast negatywną opinię o wysokości francuskich kar wyraziła Komisja Europejska, wskazując, że przewidywana kwota mandatu jest nieproporcjonalna do wielkości przewinienia.
 
Niemiecki rząd na ratunek parkingom
Nieujednolicone przepisy państw członkowskich powodują, że przewoźnicy poszukują furtek w obostrzeniach, nałożonych przez francuski i belgijski rząd. Dlatego też kierowcy, udając się na regularną tygodniową przerwę, decydują się na spędzenie jej na terytoriach bardziej liberalnych państw – np. Niemiec. Takie działanie silnie obciąża jednak infrastrukturę niemiecką – zatłoczone parkingi i dyskomfort, na który skarżą się obywatele skłoniły Radę Federalną Niemiec do przedłożenia projektu o wprowadzenie sankcji także na ich terytorium.
 
Czy taka decyzja zostanie podjęta – czas pokaże.
 
źródło: trans.eu

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również