Przygotowanie posiłku w pojeździe ogranicza się do rozłożenia prowizorycznej kuchenki i przygotowania zupy z proszku. Polscy kierowcy, w porównaniu do kierowców z państw zachodnich, wyjątkowo rzadko korzystają z restauracji i hoteli położonych przy głównych autostradach.
Z czego to wynika? Przede wszystkim z oszczędności. Sporą część ich zarobków stanowią diety i ryczałty za noclegi w samochodach – nawet około 80 euro dziennie. Odmawianie sobie porządnych posiłków i noclegów to dla nich więcej pieniędzy w kieszeni. Miesięcznie takie oszczędności mogą wynieść nawet 1000 euro. Trzeba pamiętać, że kierowcy zazwyczaj mają rodziny, które muszą utrzymać. Za najniższa krajową, która wynosi niecałe 1300 zł na rękę, to zadanie znacznie trudniejsze niż dotarcie z transportem w najodleglejsze zakątki Europy. Rodzi się tylko pytanie – jakie skutki dla ich zdrowia to przyniesie?
Od diet i ryczałtów nie są odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne. W konsekwencji emerytura kierowcy może wynieść… kilkaset złotych. TVN zadaje sobie pytanie: czy warto się tak poświęcać?
źródło: http://uwaga.tvn.pl/
Autor: Bartłomiej Nowak








