Na tę inwestycję kierowcy czekają od lat, ale zanosi się na to, że nieprędko się doczekają. Rząd nie planuje wybudowania pasa awaryjnego na autostradzie A4 na Dolnym Śląsku przez najbliższe 10 lat.
Autostrada tylko z nazwy
Kierowcy bardzo często narzekają na dolnośląski odcinek autostrady A4, na odcinku między Wrocławiem i Krzyżową oraz między Krzyżową i Golnicami. Powód? Droga jest wąska, zatłoczona i często dochodzi do groźnych wypadków.

Jego brak naraża bowiem zmotoryzowanych na duże ryzyko. Wystarczy, że auto się popsuje, co przecież może się zdarzyć w każdej chwili i pojawi się duży problem z tym, jak bezpiecznie zatrzymać pojazd.
Rząd chce, ale nie ma planów
Niestety, wygląda na to, że kierowcy poczekają jeszcze długo na wybudowanie pasa awaryjnego na dolnośląskim odcinku autostrady A4. Drogowcy wiedzą, że ta inwestycja jest potrzebna, ale planowaniem budowy dróg w Polsce zajmuje się rząd.

Bez tego zaś nie ma szans na rozpoczęcie budowy.
Dodatkowo, po 2020 r. Polska będzie otrzymywała mniejsze niż obecnie pieniądze ze środków UE. To oznacza, że o pieniądze na wybudowanie pasa awaryjnego przy autostradzie A4 na Dolnym Śląsku będzie jeszcze trudniej.









