W związku z gwałtownym wzrostem popytu na paliwo po podwyżkach cen ropy naftowej, wywołanych wojną na Bliskim Wschodzie, dostawy do wielu stacji benzynowych w Słowenii zostały poważnie zakłócone. Jak wskazują przedstawiciele branży handlowej, głównym problemem są trudności logistyczne, które uniemożliwiają terminowe uzupełnianie zapasów.
W odpowiedzi na tę sytuację rząd zdecydował się na czasowe złagodzenie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, odpoczynku oraz korzystania z tachografów dla kierowców zaangażowanych w transport paliw na rynek krajowy.
Maksymalnie 30 dni odstępstw
Nowe regulacje obowiązują maksymalnie przez 30 dni lub do momentu odwołania. Władze podkreślają, że odstępstwa mają charakter ograniczony i dotyczą wyłącznie przewozów paliw.
Jednocześnie zaznaczono, że bezpieczeństwo kierowców i innych uczestników ruchu drogowego nie może być zagrożone, a odpowiedzialność za jego zapewnienie nadal spoczywa na pracodawcach.
Kierowcy muszą również bezwzględnie spełniać wymagania dotyczące kategorii prawa jazdy oraz posiadać odpowiednie kwalifikacje do przewozu towarów niebezpiecznych.
Zgodność z przepisami unijnymi
Jak informuje słoweńskie ministerstwo infrastruktury, zastosowane środki są zgodne z prawem unijnym. O wprowadzonych odstępstwach poinformowano już Komisję Europejską, która publikuje takie decyzje i przekazuje je pozostałym państwom członkowskim.
Podobne rozwiązania były już stosowane w innych krajach Unii Europejskiej, a sama Słowenia sięgnęła po nie wcześniej, m.in. podczas katastrofalnych powodzi w 2023 r.
Limity tankowania na stacjach
Rząd zdecydował się również na dodatkowe środki ograniczające popyt. Wprowadzono tymczasowe limity tankowania paliwa:
- do 50 litrów dziennie dla osób fizycznych
- do 200 litrów dziennie dla firm oraz osób prowadzących działalność gospodarczą, w tym rolniczą
Ograniczenia te obowiązują do odwołania i mają pomóc w stabilizacji sytuacji na rynku.
Polska: dłuższa praca kierowców cystern
Również w Polsce rząd zdecydował się na nadzwyczajne rozwiązania w transporcie paliw. Na mocy obwieszczenia ministra infrastruktury kierowcy cystern wykonujący krajowe przewozy paliw mogą pracować nawet do 11 godzin dziennie.
Odstępstwa obowiązują od 6 marca do 2 kwietnia 2026 r. i dotyczą wyłącznie przewozów krajowych paliw wykorzystywanych do napędu pojazdów silnikowych. Celem regulacji jest utrzymanie ciągłości dostaw oraz stabilności krajowego rynku paliwowego w obliczu napiętej sytuacji na rynku energii.
Regulacje w Polsce przewidują:
- wydłużenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu do maksymalnie 11 godzin,
- wydłużenie tygodniowego czasu prowadzenia pojazdu do maksymalnie 60 godzin,
- obowiązek odbycia co najmniej 45 minut przerwy po 5,5 godziny jazdy.
Dodatkowo wprowadzono większą elastyczność w zakresie odpoczynku. Kierowcy mogą wykorzystać regularny tygodniowy odpoczynek w pojeździe, pod warunkiem że jest on odpowiednio wyposażony i znajduje się na postoju.
Obowiązek dokumentowania odstępstw
Korzystanie z wyjątkowych przepisów wiąże się z dodatkowymi obowiązkami formalnymi. Kierowcy muszą odręcznie odnotować na wykresówce lub wydruku z tachografu informację o skorzystaniu z odstępstwa oraz jego przyczynę.
Jak podkreślają władze, to standardowa procedura stosowana w sytuacjach nadzwyczajnych, istotna z punktu widzenia kontroli drogowych.
Bezpieczeństwo bez zmian
Podobnie jak w Słowenii, również w Polsce podkreślono, że odstępstwa mają charakter wyjątkowy. Nie mogą prowadzić do pogorszenia warunków pracy kierowców ani obniżenia poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Pełna odpowiedzialność za zdrowie i bezpieczeństwo pracowników oraz innych uczestników ruchu nadal spoczywa na pracodawcach.
Transport pod presją
Zarówno przypadek Słowenii, jak i Polski pokazuje, że sektor transportowy pozostaje szczególnie wrażliwy na globalne napięcia geopolityczne i wahania na rynku energii. W sytuacjach kryzysowych elastyczność regulacyjna staje się jednym z kluczowych narzędzi utrzymania ciągłości dostaw paliw i stabilności rynku.









