Złośliwi twierdzą, że kondycja francuzów jest mocnym odzwierciedleniem ich reprezentacji piłkarskiej. Wszyscy rozeszli się do domów.
Jeszcze w zeszłym tygodniu 200 związków zawodowych miało wyjść na ulice, po tym jak rząd wyszedł z pomysłem zwiększenia wieku emerytalnego. Obawiano się, że kraj zostanie spraliżowany. Transport tymczasem dojedzie jak zwykle na czas, bo leniwy paraliż ogarnął francuzów w takim samym stopniu jak narodową drużynę futbolową – piszą francuskie media. Strajków brak, droga czysta, życzymy udanej jazdy.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









