Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W Polsce w ciągu ostatniego roku 32 proc. osób przynajmniej raz zwróciło produkt kupiony online. Są detaliści, którzy w tych zwrotach upatrują główną przewagę konkurencyjną. O czym trzeba pamiętać, planując logistykę zwrotów i jakich błędów unikać – tłumaczy Arkadiusz Kawa, dyrektor w Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania, specjalizujący się w rynku KEP i branży e-commerce.

Dorota Ziemkowska, Trans.INFO: Kto powinien się zajmować obsługą zwrotów, ale myślę o pełnej obsłudze, nie tylko o dostawie towaru z jednego miejsca do drugiego – detalista, czy operator logistyczny?

Arkadiusz Kawa, dyrektor w Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania: Ja bym powiedział jeszcze inaczej – ani jeden, ani drugi, tylko operator wyspecjalizowany w obsłudze zwrotów. A więc firma zajmująca się fulfillmentem, czyli pełną obsługą logistyczną sprzedawców internetowych.

Dlaczego tak twierdzę? Bo jeszcze przy małej skali zwroty są łatwe do obsługi, przy większej zaczynają być problemem dla sklepu internetowego. Z kolei tradycyjny operator logistyczny zajmuje się obrotem większych przesyłek, paletowych i nawet jeśli dodatkowo zajmuje się handlem detalicznym, to również nie jest to jego specjalizacja.

Jakie firmy zajmują się fulfillmentem?

Usługami tego rodzaju zajmują się cztery rodzaje podmiotów. Pierwszy to wspomniani już operatorzy logistyczni. Jednak jest ich bardzo niewielu i robią to w wąskim zakresie, często sporadycznie i zwykle dla dużych podmiotów. W tej grupie są m.in. Fiege, DHL.

-
+

fot. DHL

Drugi to marketplace’y, typu Amazon, jednak w Polsce ta grupa nie funkcjonuje. Mamy znaczący marketplace, czyli Allegro, on jednak nie świadczy takich usług.

Trzeci to taki zwani „pure players”, czyli podmioty, które zajmują się wyłącznie obsługą sklepów internetowych. W Polsce jest ich kilkadziesiąt. Gdy robiłem badania na początku tego roku, udało mi się zidentyfikować ich w okolicach 60. To np. Omnipack albo eCommerce Connections.

Czwarta to podmioty, które świadczą tego rodzaju usługi niejako przy okazji. Mają duży obrót, same wykonują dla siebie logistykę i zaczynają te usługi świadczyć na zewnątrz. Przykładem może być spółka Azymut, która działa m.in. na rzecz grupy PWN. Do niedawna zajmował się tym również Merlin.pl. Chodzi o to, że firma, a nawet sklep internetowy, który ma wolne przestrzenie magazynowe, może zacząć je udostępniać, również innym sklepom internetowym. Może też odpowiadać za całą logistykę związaną, np. ze sprzedażą książek.

Jest w czym wybierać. W praktyce jednak jest cała masa detalistów, którzy samodzielnie próbują się zajmować obsługą logistyki zwrotów.

Tak, bo zwroty są kosztowne. Jeśli rozpatrzymy koszty związane z przyjęciem towaru, jego składowaniem, magazynowaniem, przygotowywaniem do wysyłki i pakowaniem, to zobaczymy, że proces, na który się składają, jest dość złożony. I odpowiednio wysoko wyceniony.

O jakich stawkach mówimy?

Czytaj dalej wywiad i dowiedz się między innymi:

  • ile firm w Polsce korzysta z fulfillmentu i co wpływa na taki wynik?
  • dlaczego w Polsce zwroty są jeszcze na niskim poziomie w stosunku do Zachodu?
  • co powinny robić firmy z Polski, by oszczędzić na obsłudze zwrotów?

 

Zostań prenumeratorem, aby czytać dalej
Uzyskaj nielimitowany dostęp do tekstów i wspieraj profesjonalne dziennikarstwo
Aby uzyskać bezpłatny dostęp do undefined artykułów

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu