Kartel producentów ciężarówek, który przez ostatnie 14 lat ustalał progi cenowe dla pojazdów użytkowych, doczekał się wysokich kar ze strony Unii Europejskiej. Jednak to nie koniec kłopotów, bo do pozwu przeciw koncernom zmawiają się przewoźnicy z Litwy.
Litewskie zrzeszenie międzynarodowych przewoźników drogowych Linava już się zwróciło do swoich członków z zachętą, by ci, którzy w latach 1997-2011 kupili pojazdy DAF, MAN, Iveco, Mercedes-Benz, Renault i Volvo wypełnili stosowny formularz i złożyli go w biurze zrzeszenia.
Linava szykuje się do reprezentowania przewoźników podczas procesu, który ma zostać wytoczony europejskim producentom ciężarówek. Niewykluczone, że Litwini nawiążą współpracę z kolegami z państw sąsiednich, którzy także będą zainteresowani w pozwaniu koncernów.
Jak twierdzi Linava, przewoźnicy mają realną szansę na zwrot przepłaconych kwot, dlatego trzeba z tej możliwości skorzystać.
Przepłacili nawet do 20 proc.

Zgodnie z jego zdaniem, w zależności od wartości auta, każdy, kto kupił nowy środek transportu w latach 1997-2011, przepłacił 10-20 proc. Tę właśnie kwotę będą próbować zwrócić Litwini.
Litewscy przewoźnicy szukają prawników
Przedstawiciele Linavy na razie nie są w stanie powiedzieć, ile przewoźnicy będą musieli “wyłożyć” na adwokatów. W chwili obecnej organizacja poszukuje kancelarii prawnej, która byłaby w stanie godnie reprezentować przewoźników w tak poważnej sprawie. Faktycznych ekspertów, specjalizujących się w prawie transportowym, nie ma zbyt wielu.
Milionowe kary
Za zmowę cenową producenci ciężarówek zostali dotkliwie ukarani przez Unię Europejską. Największą karę zapłaci Daimler, MAN natomiast, który ujawnił istnienie kartelu, uniknie kary.
Kto i jaka karę zapłaci?
Daimler (Mercedes-Benz) – 1,01 mld euro;
Volvo, Renault – łącznie 670,4 mln euro;
Iveco – 494,6 mln euro;
DAF – 752,7 mld euro’









