Z okazji dzisiejszego wyjątkowego święta, jakim niewątpliwie jest Dzień Matki, chcielibyśmy przedstawić Wam historię pewnej niezwykłej Hiszpanki. Przed dwoma laty o Maite Alcaraz opowiedziała hiszpańska telewizja Canal Sur de Televisión w reportażu z cyklu “Madres” (“Matki”).
“Żyje w drodze, przejeżdża tysiące kilometrów za kółkiem 40-tonowej ciężarówki i godzi pracę z rolą matki, a jej maleńka córeczka jest jej pilotem” – tymi słowami zaczyna się reportaż o niezwykłej Mayte. W tle słychać piosenkę, którą kobieta śpiewa maleńkiej dziewczynce siedzącej w foteliku w kabinie Renault 440.
Mayte jest doświadczoną kobietą. W transporcie pracuje od 10 lat. Po rozwodzie wyszła za mąż po raz drugi, za kierowcę ciężarówki, ma dwójkę dzieci, 13-letniego synka i 14-miesięczną córeczkę Lidię. Hiszpanka nie chciała rezygnować ani z karmienia piersią, ani możliwie największej bliskości w pierwszych latach życia dzieci, dlatego postanowiła je zabierać ze sobą w trasy.

Jak zaczęła się jej historia?
Młoda Hiszpanka studiowała psychologię, pracowała w administracji, ale nie odnalazła się ani na uczelni, ani w za biurkiem. Była już rozwódką i młodą mamą, kiedy postanowiła przejąć interes po ojcu, kierowcy ciężarówki. Choć on odwodził ją od tego pomysłu podkreślając kiepską sytuację w hiszpańskim transporcie i trudny egzamin na prawo jazdy, Mayte nie dała się zniechęcić.
Dwa lata po przejściu ojca na emeryturę, zdobyła uprawnienia i wsiadła za kółko 40-tonowego “potwora” marki Renault.
Hiszpanka przyznaje, że jazda ciężarówką od początku nie sprawiała jej najmniejszych trudności. Najcięższe okazały się jednak rozstania z synkiem. Wkrótce zdecydowała, że dopóki chłopiec nie pójdzie do szkoły, będzie zabierała go ze sobą w trasy.
Uwaga! Miłość w drodze!

Mayte podkreśla, że praca kierowcy nie tylko pozwoliła jej być przy dzieciach w tych najważniejszych latach ich rozwoju, ale dzięki niej poznała także miłość swojego życia – swojego drugiego męża.
Poznali się trasie. Natknęli się na siebie w Despeñaperros na północy Hiszpanii, zamienili ze sobą kilka słów i tak to się zaczęło.
Wkrótce pobrali się i urodziła się ich córeczka Lidia, którą Mayte będzie woziła ze sobą tak długo jak jej starszego brata. Wymaga to oczywiście sporo “zachodu”, bo kabina staje się drugim domem obu dzielnych Hiszpanek. Czasem też zdarzają się “przystanki awaryjne” na zmianę pieluchy, czy karmienie, ale czego nie zrobi matka dla swojego dziecka?
Mayte uważa, że ma szczęście. Wykonuje pracę, którą kocha, nie musząc rezygnować z tak ważnej dla niej i dzieci ich wzajemnej bliskości.
Macierzyństwo jest najlepszym, co przydarzyło mi się w życiu” – podkreśla.
Poruszyła nas opowieść o Mayte Alcaraz, choć mam, które przeniosłyby góry dla swoich dzieci, jest mnóstwo. Nie zapomnijcie dziś złożyć im życzeń!
A czy Wy jeździcie ze swoimi latoroślami?




![[AKTUALIZACJA] Kwietniowe ograniczenia ruchu ciężarówek. Sprawdź, kiedy i gdzie obowiązują](https://cdn-trans.info/uploads/2025/10/a5cd77779287a677c2221d2644de-pl-1024x683.webp)




