Mija prawie sto lat od premiery pierwszej dieslowej ciężarówki. Początki silnika wysokoprężnego nie były jednak łatwe

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Mija prawie sto lat od premiery pierwszej dieslowej ciężarówki. Początki silnika wysokoprężnego nie były jednak łatwe

We wrześniu 1923 roku firma Benz & Cie. zaprezentowała światu pierwszy pojazd ciężarowy z silnikiem wysokoprężnym. Mimo że auto mogło zachwycać wówczas swoją ekonomicznością, to z początku sprzedaż szła opornie. Poznajcie historię pierwszej dieslowej ciężarówki.

Auto ważyło pięć ton i było napędzane “czterocylindrowym silnikiem wysokoprężnym typu OB 2 o mocy 33 kW (45 KM), osiąganej przy prędkości obrotowej 1000 obr/min.” – czytamy na stronie Daimlera.

W porównaniu z podobnym pojazdem benzynowym z silnikiem Otto, dieslowy był nie do doścignięcia, a testy wykazały oszczędność paliwa na poziomie 86 proc.

Inżynierowie entuzjastyczni

Prace nad silnikiem do dieslowej ciężarówki rozpoczęły się w 1922 r.. W pierwszej fazie produkcji zbudowano dziesięć silników typu OB 2.

Pierwsza jazda próba została przeprowadzona w “trudnym pagórkowatym terenie wokół Gaggenau” – wspomina Daimler. Inżynierowie, biorący wówczas udział w testach, nie kryli entuzjazmu.

Szczególnie zachwyca korzystne zużycie paliwa – OB 2 zasilany olejem smołowym z węgla brunatnego zużywa o ok. jedną czwartą paliwa mniej, niż silnik benzynowy o takiej samej mocy” – pisali w raporcie.

Silnik sprawdził się na tyle dobrze, że podjęto decyzję o dopuszczeniu go do produkcji seryjnej.

Testy na “ogromnym” dystansie

Wcześniej, bo w roku 1911, firma Daimler-Motoren-Gesellschaft rozpoczęła pracę nad silnikiem wysokoprężnym, przeznaczonym dla przemysłu i rolnictwa.

Podczas gdy w Benz & Cie. pracowano nad konstrukcją samochodu ciężarowego z silnikiem wysokoprężnym, w Daimler-Motoren-Gesellschaft (DMG), w berlińskiej dzielnicy Marienfelde powstawała wysokoprężna jednostka napędowa z pneumatycznym wtryskiem paliwa o niemal takiej samej mocy – przeznaczona do zastosowania w samochodach ciężarowych” – czytamy na stronie Daimlera.

W wyniku prac powstał wówczas czterocylindrowy silnik o mocy 29 kW (40 KM) przy 1000 obr/min. Od 20 do 30 września 1923 r. samochód przejechał trasę z Berlina do Stuttgartu i z powrotem. Choć dziś odległość pomiędzy miastami nie robi aż takiego wrażenia, w 1923 r. dystans był ogromny.

Trudne początki

Gdy w roku 1926 doszło do połączenia firm Benz & Cie. oraz DMG, “pierwszą wspólną konstrukcją jednostki wysokoprężnej z komorą wstępną był sześciocylindrowy silnik OM 5 z roku 1927 (moc 55 kW/75 KM, pojemność skokowa 8,6 l). Skrót OM dla silników wysokoprężnych, zachowany do dziś w nomenklaturze Mercedes-Benz, pochodzi od niemieckiego określenia „Oelmotor” – silnik olejowy.” – opisuje Daimler.

Jedyną ciężarówką wyposażoną w silnik wysokoprężny był wówczas Mercedes-Benz typu L 5. Model wyposażano w diesla na specjalne życzenie klientów.

Silnik OM 5, który wszedł do produkcji seryjnej w 1928 r., był już wyposażony w nową pompę wtryskową Boscha. Robert Bosch rozpoczął prace nad pompami wtryskowymi do silników wysokoprężnych w 1922 r. Zaprezentowana przez niego w 1927 r., systematycznie ulepszana technika wtrysku paliwa, przyczyniła się do popularyzacji napędu wysokoprężnego. Bosch osobiście był przekonany do silnika wysokoprężnego – w 1924 r., jako jeden z pierwszych klientów, zamówił w firmie Benz & Cie. samochód ciężarowy z takim napędem.” – czytamy na stronie Daimlera.

Początkowo silnik nie cieszył się zbyt wielką popularnością. Krytykowano go wówczas m.in. za zbyt głośną pracę. Mimo to spotkał się z uznaniem ze strony specjalistycznego czasopisma „Commercial Motors”. Następnie angielski Automobilklub Królewski przyznał firmie Daimler-Benz AG nagrodę w dowód uznania za szczególny wkład dziedzinę konstrukcji pojazdów silnikowych. Wówczas klienci stopniowo zaczęli się do niego przekonywać.

Fot. Daimler

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty