REKLAMA
Omega

Moskwa – Berlin: krócej o 10 h. Co na to Polska?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Rosjanie budują. Najszybsze połączenie kolejowe z Moskwy do Berlina i Paryża,  będzie możliwe już pod koniec roku (tego roku). Przewidywany czas podróży jest aż o 10 godzin krótszy. Jak wpłynie i czy wpłynie ono na polską kolej?

Plany szybszego połączenia zostaną przedstawione w pierwszym tygodniu czerwca, podczas organizowanego w Moskwie: III Forum Regionów Polski i Rosji (relacjonuje sekretarz stanu w rosyjskim ministerstwie transportu,  Siergiej Aristow). 

Od 2013 roku trasą Moskwa – Berlin przejedziemy nie w 27 godzin (prawie 27 godzin…) a 16,5 godziny.

Słowa rzucone na wiatr? Obietnica wiceprezesa RŻD, Walentina Gapanowicza.

Przyśpieszenie przejazdu wymaga modernizacji infrastruktury torowej na Białorusi oraz usunięcia tzw. „wąskich gardeł"  na rosyjskich torach (odcinek Moskwa-Krasnoje) – twierdzi Gapanowicz, dodając: „ – Jednak tym , co najbardziej skróci czas przejazdów będą wagony z hiszpańskim systemem Talgo, zapewniającym automatyczną zmianę rozstawu kół.  Kontrakt na hiszpański tabor ma być podpisany już w czerwcu tego roku."

Jak ma się rozstaw kół do planu rozwoju kolei? Ma się całkiem sporo:

w krajach byłego ZSRR rozstaw torów jest większy niż w Polsce, czy w Niemczech a zmiana wózków pod wagonami na granicy pochłania w chwili obecnej od 1,5 do 2 godzin. Pociągi oparte na systemie Talgo mogłyby – zdaniem zarządzających – kursować na trasie Moskwa-Berlin, Moskwa-Kijów, jak również Moskwa-Praga.

Białoruskie koleje już dziś przygotowują się do szybkich połączeń. W październiku ubiegłego roku, Białoruś otrzymała od Chin  3,5 mld dol  kredytu, który przeznaczy – między innymi –  na modernizację linii kolejowej z Mińska do Brześcia.

Co na to w końcu Polacy?

Zaangażowaliśmy się w rozmowy na temat projektu z niemieckim przewoźnikiem oraz przedstawicielami producenta taboru kolejowego – powiedział Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury, choć nadal nie wiemy, czy projekt się Polsce opłaci. I mowa tu o sensie ekonomicznym przedsięwzięcia.

Obecnie, bowiem,  pociągi poruszające się przez Polskę na linii wschód – zachód mogą jeździć maksymalnie 160 km/h (według powyższego projektu nowe połączenia będą przystosowane do osiągania prędkości 200 km/h). Superszybka kolej o prędkości ponad 300 km/h to plan możliwy do zrealizowania za  około 10 lat, nie dojedzie ona jednak – tutaj trzeba być szczerym – do Naszej wschodniej granicy (połączy Warszawę, Łódź i Poznań oraz Wrocław). Kolej, owszem, może stanowić konkurencyjny dla  samolotów środek transportu, ale sprawdza się jedynie przy pokonywanych odległościach rzędu 600 -750 km. Co z odległością między Moskwą a Berlinem? Od stolicy Rosji do stolicy Niemiec przejechać przecież należy 1600 km?

Nie o o kwestię tego, że Polak nie potrafi tutaj „chodzi", a raczej o zdroworozsądkowe „podejście" do rozwoju. Czy tak? Posłuchajmy słów eksperta:

„Rosjanie chcą pokazać, że mają pieniądze i inwestycje w infrastrukturę nie są dla nich żadnym wyzwaniem" – mówi Adrian Furgalski, dyrektor programowy Railway Business Forum. „ – Ale najpierw warto chyba zrobić analizę ekonomiczną takiego przedsięwzięcia." – dodaje.
 

 

 

 

 

Autor: Wioletta Szostak

Zobacz również