Mrugasz nieprzepisowo? Mandat dla „pomocnych” kierowców.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Ponad połowa z 4800 badanych kierowców używa świateł drogowych w nieprawidlowy sposób –  wynika z badań brytyjskiego IAM.

Ostrzeganie o kontroli policyjnej za pomocą świateł drogowych nie tyle jest pomocne, co nieprzepisowe … A jednak okazuje się, że jeśli mowa o uniknięciu mandatów drogowych, kierowcy często wspomagają się właśnie tym sprawdzonym sposobem. Sprawdzonym, ponieważ okazuje się skutecznym (wielokrotnie unikamy i pozwalamy innym uniknąć mandatu). Sprawdzonym także poprzez badanie brytyjskiego Institute of Advanced Motorists.

I tak, na 4800 ankietowanych kierowców, prawie połowa z nich przyznała, że ostrzega innych uczestników ruchu o kontroli policyjnej, mrugając światłami drogowymi.  Zjawisko to powszechne jest nie tylko na Wyspach, ale i  w Polsce. Na ile sposób takiego "ostrzegania" uznać można za skuteczny a na ile takie wlaśnie ryzyko nie popłaci?

250 funtów kary – tyle zapłacił pewien brytyjski kierowca za ostrzeżenie kilku innych użytkowników drogi przed patrolem policyjnym i choć sprawa odbiła się echem, bowiem 70 proc. respondentów uznało wręczenie mandatu "pomocnemu" kierowcy za niesłuszne, to mimo wszystko "nadplanowe" użycie świateł potraktowano jako prowokację kolizji na drodze.

Aż 45 procent ankietowanych Brytyjczyków, uznało pomysł wprowadzenia do kodeksu drogowego możliwości używania świateł drogowych jako "ostrzegających" przed policją za pomysł bardzo dobry.

Ciekawi Nas  zdanie polskich kierowców, bowiem  korzystając z takiej właśnie funkcjonalności świateł, ryzykujemy poniesienie kary mandatu za złamanie przepisów drogowych. A taryfikator mandatów nas nie oszczędzi.

Mrugasz nieprzepisowo – 200 złotych.

Autor: Wioletta Szostak

Zobacz również