Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy dopuszczającej pojazdy bezzałogowe. Teraz komputer jest tak samo traktowany jak kierowca z krwi i kości.
Z prawnego punktu widzenia drogi w Niemczech są już gotowe na nadejście pojazdów bezzałogowych. W środę niemiecki rząd przyjął projekt ustawy, który przewiduje zrównanie pod względem prawnym jazdy autonomicznej z prowadzeniem pojazdu przez człowieka.

Tylko w określonych przypadkach możliwe będzie przejęcie kierowania pojazdem przez człowieka. Jak dodał minister Dobrindt – “najnowocześniejsze na świecie prawo o ruchu drogowym” wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Bundestag.
Jak będzie wyglądała jazda bezzałogowym samochodem?
W przyszłości kierowca w trakcie zautomatyzowanej jazdy będzie mógł zdjąć ręce z kierownicy, na przykład po to, aby surfować w Internecie. Ponowne przejęcie przez kierowcę kontroli nad pojazdem będzie wg przepisów konieczne wtedy, go komputer tego zażąda lub zakłócona będzie funkcja zautomatyzowanej jazdy np. w wyniku “złapanej gumy”.
Aby jednak móc udowodnić, że kierowca zareagował właściwie, autonomiczne pojazdy muszą być wyposażone w rejestrator podobny do czarnej skrzynki w samolotach.
Foto: wikipedia.org









