Ponieważ wiele placówek szkoleniowych i kierowców oszukuje, Niemcy postanowili zmienić przepisy i zaostrzyć kary za ich naruszenia.
Berlin. Po wielu próbach Niemcy biorą się za tę kwestię na poważnie. Po zmianie ustawy o kwalifikacjach zawodowych kierowców pojazdów ciężarowych będą groziły surowsze kary za naruszenie przepisów dotyczących działań w zakresie kształcenia i kształcenia ustawicznego. Związek Transportu Towarów i Logistyki (BGL) uważa, że potrzeba zaostrzenia ustawy jest „bardzo pilna”. 22. czerwca komisja parlamentarna ds. transportu podczas oficjalnej konsultacji zajmie się nowelizacją ustawy.
Zaświadczenie od piekarza
Od frontu u piekarza proszę kupić bułki, na zapleczu odebrać zaświadczenie” – Karlheinz Schmidt, główny dyrektor BGL, oburza się na uchybienia w branży.
Dlatego w planowanej nowelizacji zostanie położony nacisk na walkę ze ‚sztuczkami’ i ‚chodzeniem na skróty’. W przyszłości pracownik organu nadzoru będzie mógł odwiedzić placówkę szkoleniową w godzinach jej funkcjonowania oraz „przeprowadzić tam kontrolę a także wziąć udział w zajęciach” . Ministerstwo transportu planuje około 14 500 kontroli.
Ułatwienia dla pracowników przygranicznych
Nowelizacja ustawy ma ułatwić życie przygranicznym pracownikom. Zawodowi kierowcy, którzy mieszkają w innym kraju członkowskim, a wykonują pracę w innymi, dotychczas natykali się na trudności związane z uznaniem ich kwalifikacji poza granicami ojczyzny. Nowe przepisy mają to jednak zmienić.









