Niemcy szykują nową opłatę. Obciążą m.in. branżę transportową

Niemcy szykują nową opłatę. Obciążą m.in. branżę transportową

Niemiecki rząd zapowiedział wprowadzenie nowej opłaty za emisję dwutlenku węgla. Będzie nią obciążona branża transportowa i ciepłownicza. Znane są już stawki.

Firmy handlujące olejem opałowym, gazem ziemnym, benzyną i olejem napędowym będą musiały uiszczać opłatę  za emisję CO2 od początku przyszłego roku. Będą one zobowiązane do zakupu praw do zanieczyszczenia w postaci certyfikatów emisji gazów cieplarnianych spowodowanych przez ich produkty. Należy się spodziewać jednak, że stawka będzie wliczona w cenę paliwa. 

Rząd federalny i landy porozumiały się w maju br. w sprawie wyższych stawek i ich podwyżek na najbliższe lata. Od 1 stycznia 2021 r. stawka będzie wynosiła 25 euro za tonę emisji CO2. W 2025 r. kwota ta wzrośnie do 55 euro, a w 2026 r. 65 euro. Kwota ta będzie zatem doliczana do ilości paliwa, która przyczyni się do emisji tony dwutlenku węgla. Pierwotnie stawki miały wynosić 10 euro w pierwszym roku, a po pierwszej podwyżce 35  euro. 1 litr oleju napędowego powoduje emisję 2,67 kg CO2 (według U.S. Environmental Protection Agency). Tak więc do 374,5 litrów diesla, które przyczynią się do emisji 1 tony dwutlenku węgla od przyszłego roku doliczana będzie opłata w wysokości 25 euro. Oznacza to podwyżkę na poziomie ok. 7 centów od litra w 2021 r. i ok. 15 centów w 2025 r.  

Co ciekawe, rząd zobowiązuje się inwestować dodatkowy dochód z opłaty od CO2 w środki programu ochrony klimatu – na przykład w przyjazny dla klimatu transport i energooszczędne budynki.

Ponadto jego część zostanie zwrócona obywatelom jako ulga w przypadku wyższych kosztów” – czytamy na stronie niemieckiego rządu. 

Czy i w tym wypadku będzie potrzebna interwencja Komisji Europejskiej?  Przypomnijmy plany Niemiec dotyczące wprowadzenia myta od aut osobowych, które było dyskryminujące dla kierowców z innych krajów. Niemieccy kierowcy mieli płacić myto, jak ci z zagranicy, ale zgodnie z projektem przepisów mogli liczyć na rekompensatę w postaci obniżki podatków drogowych. Pieniądze, które wydaliby na myto, dostaliby więc z powrotem inną drogą. Dlatego Austriacy i Holendrzy uznali opłaty za dyskryminujące kierowców zagranicznych i złożyli skargę na Niemcy do Brukseli. Ostatecznie Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że opłaty, które miały wejść w życie w październiku tego roku, łamią prawo unijne.

Fot. Pixabay/JirkaF/public domain

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty