Szczegóły planu wprowadzenia na drogach RFN myta mają zostać ogłoszone w poniedziałek. "Gazeta Wyborcza" idąc za tabloidem "Bild" i tygodnikiem "Der Spiegel" podaje informacje, że płacić trzeba będzie nie tylko za jazdę autostradami, jak wcześniej zapowiadano, ale za korzystanie ze wszystkich dróg. Jak będą wyglądały opłaty? Za nowy, czyli ekologiczny samochód trzeba będzie zapłacić 2 euro za każdy 100 cm sześc. pojemności silnika. W przypadku starszych aut z silnikiem Diesla cena ta wzrośnie do 9 euro. W czerwoną winietę kierowca zaopatrzy się w warsztacie samochodowym. Turyści, jadący do Niemiec na parę dni, nie będą musieli fatygować się z dokumentami auta do warsztatów. Na stacjach benzynowych będzie można zakupić zielone winiety na 10 dni za 10 Euro lub na dwa miesiące za 20 Euro. Pieniądze z winiet zasilą niemiecki budżet i pomogą odbudować drogi, które są w coraz gorszym stanie.
Projekt wywołał burzę w Brukseli. Początkowo Niemcy chcieli nałożyć opłaty jedynie na obcokrajowców, jednak Komisja Europejska nie przyjęła pomysłu z entuzjazmem. Wówczas wymyślono, że myto wprowadzone zostanie dla wszystkich, ale właścicielom zarejestrowanych w Niemczech samochodów obniży się podatek drogowy. Mimo zmian, Bruksela i tak jest sceptycznie nastawiona. Komisja czeka na oficjalny projekt ustawy.
źródło: wyborcza.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz










