W zeszłym roku niskie ceny ropy naftowej doprowadziły do wyraźnego, bo prawie 15-procentowego, spadku liczby ogłoszonych przez niemieckich przewoźników upadłości. Tak pokazały wyniki ostatniego badania przeprowadzonego przez ubezpieczyciela kredytów, firmę Euler Hermes.
Dzięki niższym kosztom przedsiębiorcom udało się znów uzyskać marże zysku. W 2015 roku bowiem paliwo stanowiło zaledwie 22% wszystkich kosztów europejskich przedsiębiorstw transportowych, a nie 28%, jak rok wcześniej.
Liczba bankructw w sektorze spadła jednak najbardziej w Hiszpanii (o 35%) i w Holandii (o 34%). W Niemczech natomiast odsetek bankructw wśród przewoźników obniżył się w stosunku do 2014 o 13%.
Mimo to prognozy są raczej ostrożne. Transport wciąż jest chwiejny i obarczony dużym ryzykiem, przyznaje dyrektor Euler Hermes w Niemczech, Ron van het Hof. Liczba bankructw w Niemczech nie będzie już spadała tak bardzo, jak w ostatnich latach. Euler Hermes przewiduje tu stagnację i wg ekspertów w 2017 Niemcy mogą spodziewać się zaledwie 1-procentowego spadku.











