Pani I. B. została oskarżona o naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Po jej odejściu dochód firmy Auto Express zmniejszył się z 0,5 mln do 0,26 mln euro. W związku z tym Auto Express zażądała 185 tys. euro odszkodowania za utratę dochodu, który oszacowano na 1,8 mln euro.
Historia miała swój początek w 2012 r., kiedy to zarządzająca sprzedażą w firmie Auto Express, pani I.B. postanowiła zmienić pracę. Pomimo tego, że umowa z poprzednim pracodawcą nie zawierała klauzuli o zakazie konkurencji, posiadała jednak zapis o zachowaniu poufności.
Ze względu na swoje stanowisko kobieta posiadała dostęp do wielu ważnych informacji – cenników, danych kontaktowych klientów, rodzaju ładunków zleceniodawców itd. Spora część kontrahentów, głównie z zagranicy, postanowiła również rozpocząć współpracę z firmą Tirola. W tym czasie dochód spedycji Auto Express zmniejszył się o połowę.
Początkowo Sąd w Wilnie pozew odrzucił. Motywował to tym, że w sektorze transportowym firmy często zmieniają kontrahentów, a Auto Express jako poufne dane wskazała publicznie dostępną informację i nie była w stanie udowodnić, że spadek dochodu ma jakiś związek z I. B. Jednak sąd apelacyjny wykazał, że oskarżona dysponowała również danymi poufnymi, które ułatwiły nowemu pracodawcy przejęcie klientów konkurenta.
Trwająca już od ok. 4 lat sprawa zakończyła się niepomyślnie dla pracownika. Pani I. B. musi zapłacić dla byłego pracodawcy 24 187 euro, natomiast za pozostałą kwotę – 25 803 euro – jest odpowiedzialna solidarnie z UAB Tirola.
Firma Auto Express nie po raz pierwszy oskarża byłych pracowników o naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa i przejmowanie klientów. W 2015 r. zakończył się proces z firmą Vlantana Spedition. W tym przypadku nie udowodniono, że były manager wykorzystał informacje handlowe poprzedniego pracodawcy.
Autor: Bartłomiej Nowak