Tylko do początku marca Szwedzka Agencja Transportu wydała 43 decyzje o nałożeniu grzywny za naruszenie zasad kabotażu. Każda z nich wynosi 60 tys. koron szwedzkich (ok. 24 tys. zł).
Choć liczba ta może wydawać się niewielka, to należy pamiętać, że chodzi jedynie o pierwsze tygodnie roku. Dla porównania w całym 2025 r. takich decyzji było 220, co pokazuje, że tempo wykrywania naruszeń pozostaje wysokie.
Trzy przewozy w siedem dni
Zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi tzw. tymczasowego transportu krajowego zagraniczny przewoźnik może wykonywać operacje kabotażowe po zakończeniu przewozu międzynarodowego.
W praktyce oznacza to, że firma transportowa z innego państwa UE może wykonać maksymalnie trzy przewozy krajowe w ciągu siedmiu dni od momentu rozładunku transportu międzynarodowego. Po wykonaniu maksymalnej liczby 3 kabotaży (lub po upływie 7 dni) w danym państwie członkowskim, obowiązuje 4-dniowy okres karencji (cooling-off period). Przez 4 dni od zakończenia kabotażu w danym państwie, ten sam pojazd nie może wykonywać kolejnych przewozów kabotażowych w tym samym kraju. 4 dni liczone są od kolejnego dnia po zakończeniu ostatniego rozładunku kabotażowego.
Jak pokazują kontrole prowadzone przez policję drogową w Szwecji, większość przewoźników przestrzega tych zasad. Jednak szczegółowe kontrole ujawniają również przypadki firm, które przekraczają dopuszczalny limit operacji lub nie posiadają wymaganej dokumentacji przewozowej.
Nowa broń szwedzkich służb
W walce z nielegalnym kabotażem Szwecja nie ogranicza się jedynie do wysokich kar finansowych. Szwedzka policja drogowa wprowadziła w tym roku nowe oprogramowanie do analizy czasu pracy kierowców, które pozwala na automatyczne odtworzenie tras ciężarówek i szybsze wykrywanie naruszeń przepisów kabotażowych.
Dzięki zintegrowanej mapie funkcjonariusze mogą w prosty sposób ocenić, czy przewozy odbywały się zgodnie z limitami operacji, co dodatkowo zwiększa skuteczność kontroli i ogranicza możliwość uchylania się od odpowiedzialności przez przewoźników.
Wysokie kary w Europie
Sankcje za nielegalny kabotaż różnią się w zależności od kraju, ale w wielu przypadkach są bardzo dotkliwe.
- w Belgii przewoźnik musi zapłacić 1980 euro za każdy nielegalny przewóz kabotażowy. Jeżeli dokumenty transportowe są niekompletne lub wypełnione nieprawidłowo, kara wynosi 990 euro.
- w Czechach naruszenie przepisów kabotażowych lub brak wymaganych dokumentów podczas kontroli może skutkować grzywną sięgającą 350 tys. koron czeskich.
- w Danii za każdą nielegalną operację kabotażową grozi kara 35 tys. koron duńskich.
- w Hiszpanii przewoźnikowi grozi grzywna od 4001 do około 6 tys. euro, a dodatkowo sankcją może zostać objęty również zleceniodawca transportu – kara dla niego wynosi 2001 euro.
- w Niderlandach standardowa grzywna za naruszenie przepisów kabotażowych wynosi około 4,4 tys. euro.
Surowe sankcje dla przewoźników i zleceniodawców
W Niemczech kary dla przewoźników mogą sięgać 5 tys. euro, choć w praktyce za pierwsze naruszenie często nakładana jest grzywna w wysokości około 1 tys. euro. Znacznie surowsze sankcje mogą jednak spotkać zleceniodawców transportu – nawet do 20 tys. euro.
W Norwegii za naruszenie przepisów kabotażowych grożą kary od 25 tys. do 50 tys. koron norweskich.
Z kolei Szwecja, która w ostatnich latach zaostrzyła przepisy, przewiduje grzywnę w wysokości 60 tys. koron szwedzkich za nielegalny kabotaż.
Najostrzejsze przepisy we Francji i we Włoszech
Szczególnie surowe sankcje obowiązują we Francji. Nielegalny kabotaż może tam skutkować karą do jednego roku pozbawienia wolności oraz grzywną w wysokości 15 tys. euro.
Dodatkowo możliwe jest zatrzymanie pojazdu nawet na siedem dni lub zakaz prowadzenia działalności transportowej na terytorium kraju przez rok.
Jeszcze inne sankcje mogą zostać nałożone administracyjnie, m.in. cofnięcie wypisów z licencji transportowej, czasowa utrata dobrej reputacji przez osobę zarządzającą transportem czy zakaz wykonywania kabotażu we Francji.
We Włoszech za nielegalny kabotaż grozi kara od 5 tys. do 15 tys. euro, a pojazd może zostać zatrzymany nawet na trzy miesiące. W przypadku ponownego naruszenia w ciągu trzech lat okres zatrzymania może zostać wydłużony do sześciu miesięcy.
Rosnąca liczba wykrytych naruszeń w Szwecji pokazuje, że kontrole kabotażu w Europie są coraz bardziej intensywne, a przewoźnicy działający na rynkach zagranicznych muszą bardzo dokładnie przestrzegać obowiązujących limitów i zasad dokumentowania przewozów.








