"Nikt nie mówi o zabieraniu tych pieniędzy. 10 mld ze środków spójności ma służyć finansowaniu projektów, które połączą kraje spójności (biedniejsze kraje UE – PAP) z resztą Europy" – powiedział. "Polska według naszej propozycji ma wiele projektów (…) i mogę zapewnić, że otrzyma lwią część tych pieniędzy" – podkreślił komisarz.
Wypowiedź ta, to nic innego, jak odzew na krytykę polskich dyplomatów oraz byłej komisarz ds. regionalnych – Danuty Huebner. Ci bowiem obawiali się, że zaproponowany przez Komisję Europejską nowy fundusz infrastrukturalny nie przewiduje dla Polski zbyt dużej puli.
Projekt rozporządzenia w sprawie nowego funduszu infrastrukturalnego Connecting Europe Facility (CEF), Komisja Europejska ogłosiła w środę. W budżecie znajduje się 50 mld euro, które przeznaczone zostaną na integrację rynku energii, telekomunikację oraz transeuropejskie sieci transportowe. Te z kolei otrzymają najwięcej, bo aż 31,7 mld euro, z czego 21,7 mld euro powędruje do wszystkich 27 krajów UE, a 10 mld euro tylko dla krajów korzystających z Funduszu Spójności (m.in. Polska). Mowa o państwach biedniejszych, których PKB na mieszkańca jest odpowiednio niższy niż średnia unijna (zalicza się do nich również Polska).
Warto odnotować, iż zmianie ulegnie sposób przyznawania środków w ramach CEF – będą one zarządzane centralnie (podczas gdy w Funduszu Spójności poszczególne kraje mają zabezpieczone pieniądze na swoje projekty w tzw. kopertach narodowych), dofinansowanie natomiast przyznawane będzie w oparciu o konkurs wyboru projektów: państwa starające się o unijne środki będą musiały przedstawić KE wniosek o dofinansowanie, mające być później zatwierdzone przez odpowiedzialną za sieć unijną agencję.
Padły opinie, że dla Polski takie zasady będą niekorzystne, ponieważ pieniądze zabezpieczone do tej pory na narodowe projekty będą mogły zostać przydzielone innym krajom, jeśli Polska nie złoży w odpowiednim czasie wniosku. Komisja zapewnia jednak, iż wnioski o dofinansowanie z unijnych grantów, będą musiały być składane w tym samym terminie przez wszystkie kraje. Ich przyznanie będzie "odpowiadać w jak największym stopniu kopertom krajowym" – zapewnili unijni eksperci. "Polska może dostać więcej, jeśli złoży odpowiednie wnioski" – powiedział PAP urzędnik KE, wychodząc z założenia, że odejście od sztywnych zasad przyznawania środków spójności, może dla Polski okazać się znacznie korzystniejsze, niż dotychczas.
Autor: Łukasz Majcher











