Według naukowców z Council on Clean Transportation (ICCT) nowoczesne osobówki z silnikiem diesla emitują więcej tlenku azotu niż nowe ciężarówki i autobusy.
Niezależny instytut badawczy ICCT opublikował w grudniu 2016 raport, w którym porównano rzeczywistą emisję spalin pojazdów osobowych i ciężarowych z silnikami wysokoprężnymi. Naukowcy z ICCT, którzy odegrali kluczową rolę w ujawnieniu skandalu VW, przeanalizowali m.in. dane udostępnione przez fińskie centrum badawcze VTT i przez Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego w Niemczech.
Szokująca różnica
Z raportu wynika, że przeciętny pojazd osobowy klasy Euro 6 z silnikiem diesla w warunkach realnych – nie laboratoryjnych – emituje średnio 500 mg/km tlenku azotu, podczas gdy poziom emisji tego trującego gazu w przypadku ciężarówki czy autobusu sięga zaledwie 210 mg/km. Rekordzistą wśród badanych pojazdów osobowych jest Renault Kadjar z silnikiem diesla 1,5l, który wydziela aż 1500 mg tlenku azotu na kilometr.
Naukowcy zaznaczają jednocześnie, że osobówki w porównaniu z załadowanymi ciężarówkami i autobusami pełnymi pasażerów wypadają jeszcze słabiej – z 10-krotnie wyższą emisją tlenku azotu.
Powody różnicy między osobówkami a ciężarówkami
Za tymi ogromnymi różnicami stoją przede wszystkim “różne regulacje prawne”. Od 2013 roku pojazdy ciężarowe i autobusy kontrolowane są dzięki mobilnym urządzeniom pomiarowym. Natomiast “spreparowane” silniki osobówek, pod tym kątem, badane są głównie w warunkach laboratoryjnych. Naukowcy z ICCT podkreślają potrzebę uzupełniania takich pomiarów testami RDE (RDE – Real Driving Emissions).
We wrześniu tego roku mają wejść także odpowiednie przepisy unijne dla kontroli pojazdów osobowych.
Foto: wikipedia.org