REKLAMA
freight on

Fot. Adobe Stock/Maxwellmonty

Telematyka w transporcie: od mitu kontroli kierowców do realnych oszczędności

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Do niedawna traktowana jako kosztowne narzędzie dla największych flot, dziś staje się standardem także w mniejszych firmach transportowych. Telematyka nie tylko obniża koszty operacyjne, ale realnie wspiera kierowców w codziennej pracy. Przewoźnicy dzięki niej mogą liczyć na pięciocyfrowe oszczędności roczne na jednym pojeździe, głównie dzięki optymalizacji zużycia paliwa.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W branży transportowej telematyka pokonała długą drogę. Początkowo kojarzona głównie z narzędziem do kontroli kierowców, dziś coraz częściej postrzegana jest jako centrum zarządzania flotą. Dzięki niej przewoźnicy mogą optymalizować zużycie paliwa, planować serwis i analizować rentowność poszczególnych zleceń.

Według badań Uniwersytetu w Żylinie (2025), na które powołuje się grupa Eurowag, wdrożenie systemów telematycznych w niewielkiej firmie transportowej przełożyło się na poprawę niemal 90 proc. analizowanych parametrów jazdy. Roczne oszczędności na paliwie sięgały od 13 tys. do 20 tys. zł w zależności od przebiegu pojazdu.

Chęć edukacji kierowców w zakresie eco-drivingu jest jednym z częstych powodów, dla których firmy decydują się na wdrożenie technologii. Telematyka pozwala zaoszczędzić nie tylko na paliwie, ale również zmniejsza wydatki związane z nadmierną eksploatacją pojazdów” – zauważa Tomasz Czyż, główny ekspert ds. rozwiązań technologicznych, Grupa Eurowag.

Telematyka dostępna dla wszystkich

Jeszcze kilka lat temu panowało przekonanie, że telematyka to narzędzie zarezerwowane dla największych przewoźników. Dziś dostępność systemów, model abonamentowy i proste wdrożenie sprawiają, że korzystają z nich także mniejsze firmy.

 Obecnie właściciele małych przedsiębiorstw transportowych, którzy często mają po 30–40 lat, są otwarci na cyfryzację biznesu. Wiedzą, że dzięki technologiom ograniczą koszty i podniosą wydajność usług” – tłumaczy Czyż.

Zintegrowanie telematyki z systemami TMS dodatkowo usprawnia przepływ danych, eliminuje błędy przy ręcznym wprowadzaniu informacji i skraca czas rozliczeń, bo coraz więcej zleceniodawców akceptuje elektroniczne listy przewozowe i faktury.

Narzędzie wspierające kierowców

Obawy kierowców, że telematyka służy wyłącznie do nadzoru, w dużej mierze odeszły w przeszłość. Dziś to przede wszystkim narzędzie wspierające ich pracę. Ułatwia komunikację ze spedytorem, pomaga w planowaniu trasy z uwzględnieniem czasu pracy i dostępnych miejsc postoju.

 Trucker nie pozostaje sam sobie na trasie tylko ma świadomość, że dyspozytor czuwa nad każdym etapem realizacji transportu” – podkreśla Tomasz Czyż, Grupa Eurowag.

Nowoczesne systemy pozwalają też na przesyłanie instrukcji w języku kierowcy, co ma znaczenie w przypadku pracowników spoza Europy, często nieznających dobrze polskich czy unijnych przepisów.

Real Time Visibility staje się standardem

Wymóg monitorowania przewozów w czasie rzeczywistym to już nie przyszłość, ale codzienność. Zleceniodawcy oczekują szybkiego dostępu do informacji, a dane z systemów telematycznych mogą być udostępniane w czasie rzeczywistym, co ogranicza konieczność kontaktów telefonicznych i mailowych.

To z kolei pozwala przewoźnikom lepiej planować kolejne zlecenia i reagować na zmiany w łańcuchu dostaw. W efekcie telematyka stała się nie tylko narzędziem oszczędności, ale i przewagi konkurencyjnej na coraz trudniejszym rynku transportowym.

 

Tagi: