Płaton jest nielegalny?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Opozycjonista Aleksiej Nawalny twierdzi, że umowa koncesji firmy PT-Invest z Rosavtodorem została zawarta niezgodnie z prawem, co powoduje, że system poboru opłat jest nielegalny.

Miliony na uruchomienie Płatona

System Płaton był tworzony w latach 2013-2014. Zebrane opłaty mają być przeznaczone na naprawę dróg, które są niszczone przez pojazdy ciężarowe.

Rząd postanowił skorzystać z usług organu koncesyjnego, który miał pobierać opłaty od właścicieli ciężarówek, a zebrane środki kierować do budżetu Federacji Rosyjskiej. W zamian za to państwo obiecało 10,6 mld rubli (ok. 565 mln zł.) na pokrycie wydatków uruchomienia systemu.

29 sierpnia 2014 r. firmą koncesyjną został PT-Invest. 15 listopada 2015 r. system ruszył już oficjalnie. Wywołało to falę protestów przewoźników w całym kraju. Przyparty do muru rząd postanowił pójść na ustępstwa – zmniejszył wysokość kar za brak opłaconego przejazdu z 450 tys. do 5 tys. rubli (z 24 tys. do 260 zł.). Od listopada Płaton pobrał od przewoźników prawie 3 mld rub. (160 mln zł.).

Koncesja bez przetargów

Rosavtodor twierdzi, że działał zgodnie z prawem. Powołuje się na paragraf 37 ustawy o Umowach Koncesyjnych: “Umowa koncesyjna może być zawarta bez przetargów (…) z podmiotem koncesyjnym, ustalonym przez rząd Federacji Rosyjskiej (…)”.

Warto zauważyć, że Rosavtodor początkowo planował zorganizowanie przetargów. W 2014 r. zaczęły nawet spływać do niego oferty, m.in. od francuskiej firmy Vinci, włoskiej Autostrade, niemieckiej Siemens czy słowackiej Skytoll. Jednakże, jak wyjaśniła Jelena Smirnowa, rzecznik Rosavtodora, ze względu na “sytuację geopolityczną” i “bezpieczeństwo narodowe” postanowiono skorzystać z usług firmy rosyjskiej.

PT-Invest Systemy Transportowe i Rosavtodor nie mają nic przeciwko ujawnieniu umowy.

“Zgodnie z panującymi w Rosji zasadami prawo federalne nie musi być nigdzie publikowane”, – mówi Michaił Popow, Dyrektor ds. Prawnych w PT-Invest. Dodaje także, że jest to zwykła umowa, warunki której są zazwyczaj poufne.

Legalnie, ale niezbyt dobrze

Jak twierdzi Jana Iwanowa, prawnik z Herbert Smith Freehills, z punktu widzenia prawnego umowa koncesji jest dokumentem poufnym, treść którego zazwyczaj nie jest ujawniania.

“Jednakże biorąc pod uwagę obecnie panującą sytuację z Płatonem, ukrywanie treści porozumienia do niczego dobrego nie doprowadzi. Dla Rosavtodora to okazja do publicznego wyjaśnienia warunków współpracy z PT-Invest i pokazania, że są one jasne i przejrzyste”, – mówi J. Iwanowa.

Zgodnie z jej opinią, brak przetargów w danej sytuacji jest jak najbardziej dopuszczalny.

“Z drugiej strony, w przetargach brały udział duże przedsiębiorstwa, najlepsi eksperci. W takiej sytuacji decyzję o ich odwołaniu należało jakoś wyjaśnić”, – dodaje prawnik Herbert Smith Freehills.

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również