AdobeStock

Kabotaż w Europie. Jak przewozić legalnie i nie stracić licencji?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Mimo że od wejścia w życie Pakietu Mobilności minęło już kilka lat, temat kabotażu wciąż rodzi wiele pytań i niepewności wśród przewoźników. Choć zasady są jasno określone w unijnych przepisach, w praktyce ich stosowanie bywa trudne, a błędy kosztowne, zarówno finansowo, jak i reputacyjnie. Tymczasem legalny kabotaż to nie tylko zgodność z przepisami. To również narzędzie zwiększające efektywność operacyjną i rentowność floty.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Przypomnijmy, kabotaż to krajowy przewóz drogowy towarów wykonywany przez przewoźnika nieposiadającego siedziby w kraju, w którym realizuje transport. 

Zgodnie z unijnymi przepisami:

  • kabotaż jest dozwolony wyłącznie po wykonaniu transportu międzynarodowego z pełnym rozładunkiem,
  • maksymalna liczba przewozów kabotażowych to trzy w ciągu siedmiu dni następujących po zakończeniu przewozu międzynarodowego,
  • wszystkie operacje muszą być udokumentowane (CMR, zlecenia transportowe, itp.) i dotyczą pojazdu, nie konkretnego kierowcy,
  • nie można wjeżdżać „na pusto” do obcego kraju tylko po to, by wykonywać kabotaż.

Z pozoru proste zasady, ale jak pokazuje praktyka, nietrudno o pomyłkę. –  Tak skonstruowane prawo pozwala zwiększać efektywność transportu, poprzez unikanie tzw. pustych przebiegów, jednocześnie chroniąc rynek lokalny przed nieuczciwą konkurencją – wyjaśnia Mateusz Włoch, ekspert ds. rozwoju i szkoleń, Inelo z Grupy Eurowag.

Cooling off, czyli przerwa obowiązkowa

Wraz z Pakietem Mobilności pojawił się nowy obowiązek: tzw. „cooling off”, czyli okres karencji. Oznacza on, że po wykonaniu kabotażu w danym kraju, ten sam pojazd nie może przez kolejne 4 dni wykonywać kabotażu w tym samym państwie.

Co ważne:

  • mowa o czterech pełnych dniach kalendarzowych,
  • przerwa musi objąć co najmniej dwa dni robocze,
  • weekendy i święta mogą realnie wydłużyć przerwę nawet do siedmiu dni.

Błędne wyliczenie tego okresu może prowadzić do nielegalnej operacji, nawet jeśli nie była ona zamierzona. Dlatego tak istotna jest dokładna ewidencja i planowanie.

Taka niewinna z pozoru pomyłka może kosztować firmę sporo pieniędzy – mówi Mateusz Włoch.

Najczęstsze naruszenia przepisów kabotażu

Najczęstsze naruszenia przepisów dotyczących kabotażu wynikają nie tylko z celowego działania przewoźników, ale także z błędów formalnych i braku wiedzy o szczegółowych wymaganiach dokumentacyjnych. 

Do najpowszechniejszych uchybień należy brak możliwości okazania przy kontroli drogowej listu CMR dokumentującego transport międzynarodowy, który stanowi podstawę do legalnego rozpoczęcia kabotażu. 

Częstym problemem jest także brak kompletu dokumentów przewozowych za kontrolowany okres – np. brakuje jednego z listów, co uniemożliwia udowodnienie zgodności operacji z przepisami. Inspektorzy często odnotowują również nieprawidłowości formalne w samych listach CMR – takie jak brak daty i miejsca załadunku lub rozładunku, brak oznaczeń kraju, podpisów stron czy danych o odłączeniu naczepy. 

Zdarza się także, że przewoźnik wykonuje więcej operacji kabotażowych niż dopuszcza prawo (czyli więcej niż trzy w ciągu siedmiu dni) lub rozpoczyna kabotaż jeszcze przed zakończeniem transportu międzynarodowego, co stanowi poważne naruszenie.

Nielegalny kabotaż grzywny i kary

Naruszenie przepisów kabotażowych może skutkować karami finansowymi, sięgającymi nawet kilkudziesięciu tysięcy euro, a w poważniejszych przypadkach nawet więcej.

Wysokie sankcje nie są jedyną konsekwencją nieprzestrzegania przepisów związanych z kabotażem. Służby kontrolne mają prawo nawet unieruchomić pojazd do czasu opłacenia kary, a w skrajnych przypadkach firma transportowa może utracić wspólnotową licencję transportową – twierdzi Mateusz Włoch.

W niektórych państwach stosuje się także czasowy zakaz wykonywania kabotażu przez konkretną firmę. Warto przy tym pamiętać, że każde państwo członkowskie może mieć własne interpretacje dotyczące np. liczby operacji w przypadku wielu miejsc rozładunku, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację.

Nielegalny kabotaż – kary

Kraj Wysokość kary Dodatkowe sankcje
Belgia 1 980 euro za każdy nielegalny przewóz 990 euro za niepełne dokumenty
Czechy do 350 tys. koron czeskich (ok. 14,4 tys. euro) Kara za brak dokumentacji lub naruszenie zasad Pakietu Mobilności
Dania 35 tys. koron duńskich (ok. 4,7 tys. euro)
Francja 15 tys. euro + 1 rok więzienia Areszt ciężarówki (7 dni), zakaz prowadzenia pojazdów (1 rok), cofnięcie licencji, utrata dobrej reputacji
Hiszpania

4 001 euro dla przewoźnika

2 001 euro dla zleceniodawcy (operator, załadowca itp.)

Niderlandy 4,4 tys. euro Sprawę kieruje się do prokuratury (OM), kara może być wyższa
Niemcy

do 5 tys. euro dla przewoźnika (1 tys. euro za pierwsze naruszenie)

do 20 tys. euro dla zleceniodawcy

Norwegia 25 tys. –50 tys. koron norweskich (ok. 2,2 tys.–4,4 tys. euro)
Szwecja 60 tys. koron szwedzkich (ok. 5,5 tys. euro)
Włochy 5 tys.–15 tys. euro Zatrzymanie pojazdu (3 miesiące); recydywa – konfiskata pojazdu (6 miesięcy)
Polska 12 tys. zł (2,8 tys. euro) za brak zezwolenia lub niezgodnie z warunkami przewozu 

Traktat kabotażowy 

W krajach Beneluksu (Belgia, Niderlandy, Luksemburg) obowiązują szczególne zasady dotyczące przewozów kabotażowych, wynikające z regionalnego porozumienia o swobodnym przepływie towarów. 

Na mocy traktatu Beneluksu, przewoźnicy posiadający licencję wspólnotową wydaną w jednym z tych trzech państw mogą wykonywać nieograniczoną liczbę krajowych przewozów drogowych na terytorium pozostałych państw Beneluksu – i to bez konieczności całkowitego rozładowania ładunku międzynarodowego ani zachowania czterodniowego okresu „cooling-off”. 

W praktyce oznacza to, że np. firma transportowa z Holandii może swobodnie wykonywać przejazdy kabotażowe w Belgii lub Luksemburgu bez ograniczeń ilościowych czy czasowych. 

Należy jednak pamiętać, że traktat Beneluksu nie zwalnia takich przewoźników z obowiązku rejestracji operacji kabotażowych w unijnym systemie IMI – obowiązek ten pozostaje aktualny mimo wyłączenia z restrykcji Pakietu Mobilności.

 

 

Tagi:

Zobacz również