Najważniejsze informacje:
- 205,9 tys. ciężkich ciężarówek zarejestrowano w UE od stycznia do września 2026 r. – o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej.
- Polska: +19,5 proc. – liczba nowych ciężarówek powyżej 16 ton wzrosła z 19,7 tys. do 23,5 tys.
- Litwa: +24,9 proc., Hiszpania +13,4 proc., Rumunia +12,6 proc., Węgry +5,9 proc., Niemcy +3,9 proc. i Włochy +3,8 proc.
- Francja pozostała pod kreską – rynek ciężkich ciężarówek skurczył się o 1 proc. W Wielkiej Brytanii spadek wyniósł 2,3 proc.
- Elektryfikacja przyspiesza: liczba nowych ciężkich pojazdów z napędem ładowanym z sieci wzrosła w UE o 59,9 proc., ale było ich tylko 5120.
- Diesel nadal dominuje: w całym unijnym rynku ciężarówek powyżej 3,5 t odpowiadał za 91,7 proc. nowych rejestracji.
Według najnowszych danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano 205 857 nowych ciężarówek o dmc co najmniej 16 ton. Rok wcześniej było ich 189 664. Oznacza to wzrost o 8,5 proc. ACEA zaznacza przy tym, że poprawa następuje po słabszym okresie i częściowo wynika z odbicia od niskiej bazy.
W Polsce tempo wzrostu było jednak ponad dwukrotnie wyższe od średniej unijnej. Od stycznia do września zarejestrowano 23 549 ciężkich ciężarówek, wobec 19 702 rok wcześniej. Rynek urósł więc o 19,5 proc.
Jeszcze mocniejszy wynik wśród rynków istotnych dla międzynarodowego transportu drogowego zanotowała Litwa. Rejestracje zwiększyły się tam o 24,9 proc., z 8780 do 10 963 pojazdów.
Dane pokazują więc, że część rynków Europy Środkowo-Wschodniej odbudowuje popyt na tabor wyraźnie szybciej niż największe gospodarki Zachodu.
Od Litwy po Hiszpanię. Europa rozwija się w kilku prędkościach
Różnice pomiędzy poszczególnymi krajami są znaczne.
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. rejestracje ciężarówek powyżej 16 ton zmieniły się następująco:
| Rynek | Rejestracje Q1–Q3 2026 (≥\ge≥16 t) | Zmiana r/r |
| Niemcy |
41 275 |
+3,9 proc. |
| Francja |
27 389 |
-1,0 proc. |
| Polska |
23 549 |
+19,5 proc. |
| Hiszpania |
19 884 |
+13,4 proc. |
| Włochy |
17 868 |
+3,8 proc. |
| Litwa |
10 963 |
+24,9 proc. |
| Rumunia |
6 851 |
+12,6 proc. |
| Węgry |
3 675 |
+5,9 proc. |
| Wielka Brytania* |
25 449 |
-2,3 proc.
|
* Wielka Brytania nie należy do UE, ACEA publikuje jednak jej dane w tym samym zestawieniu.
Największym rynkiem pozostają Niemcy, gdzie zarejestrowano ponad 41 tys. ciężkich pojazdów. Wzrost wyniósł jednak zaledwie 3,9 proc. Francja była jedynym spośród czterech największych unijnych rynków uwzględnionych w tym zestawieniu, który odnotował spadek – o 1 proc. We Włoszech wzrost był umiarkowany, na poziomie 3,8 proc., natomiast w Hiszpanii popyt zwiększył się już o 13,4 proc.
Na wschodzie Europy wyraźnie rosły Litwa, Polska i Rumunia.
Dane ACEA nie pokazują więc jednolitego europejskiego boomu. Bardziej przypominają nierównomierne odbicie, którego siła zależy od kondycji przewoźników i poziomu inwestycji na poszczególnych rynkach.
Polska także liderem, gdy spojrzeć na cały segment ciężarówek
Podobny obraz widać, gdy do ciężkich pojazdów dołączymy samochody ciężarowe o dmc od 3,5 do 16 ton. W całym segmencie ciężarówek powyżej 3,5 t liczba nowych rejestracji w UE wzrosła o 7,5 proc., do 245 079 sztuk. W Polsce wzrost wyniósł aż 20,5 proc. – do 26 168 pojazdów. W Hiszpanii rynek zwiększył się o 13,2 proc., w Niemczech o 2,5 proc., natomiast we Francji skurczył się o 1,6 proc.
To właśnie Polska i Hiszpania zostały przez ACEA wskazane jako dwa duże rynki o najmocniejszym wzroście.
Elektryczne ciężarówki: +60 proc., ale skala wciąż niewielka
Jeszcze bardziej efektownie wyglądają dynamiki napędów alternatywnych. W segmencie ciężkich ciężarówek liczba pojazdów zakwalifikowanych przez ACEA jako electrically-chargeable, czyli ładowanych z zewnętrznego źródła energii, zwiększyła się w UE o 59,9 proc. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 r. zarejestrowano 3203 takie pojazdy. Rok później było ich już 5120. Wzrost jest więc bardzo szybki, ale liczby bezwzględne pokazują skalę wyzwania.
Na niemal 206 tys. nowych ciężkich ciężarówek zarejestrowanych w UE pojazdy ładowane z sieci stanowiły około 2,5 proc. W całym segmencie ciężarówek powyżej 3,5 t udział tej grupy był wyższy i wyniósł 5,3 proc.
Niemcy przyspieszają, Polska nadal na początku elektryfikacji
Największe różnice pomiędzy europejskimi rynkami widać właśnie przy napędach. W Niemczech w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 r. zarejestrowano 1722 ciężkie ciężarówki z napędem ładowanym z sieci, o 91,3 proc. więcej niż rok wcześniej.
We Francji było ich 771, co oznacza wzrost o 36 proc.
Dla porównania:
- w Polsce zarejestrowano 46 takich ciężarówek,
- we Włoszech – 60,
- w Hiszpanii – 54,
- w Rumunii – 23,
- na Węgrzech – 15,
- na Litwie – 1.
W Polsce sprzedaż tej kategorii zwiększyła się o 27,8 proc., jednak przy 23,5 tys. wszystkich nowych ciężkich ciężarówek oznacza to udział rzędu 0,2 proc. W Niemczech analogiczny udział wynosi już około 4,2 proc., a we Francji około 2,8 proc.
Jeszcze wyraźniej koncentrację elektryfikacji pokazują dane obejmujące cały rynek ciężarówek powyżej 3,5 t. ACEA wskazuje, że Niemcy, Francja i Holandia odpowiadały razem za 74 proc. wszystkich rejestracji ciężarówek ładowanych z sieci w UE.
To pokazuje, że europejska transformacja napędowa przebiega obecnie przede wszystkim tam, gdzie jednocześnie rozwija się infrastruktura ładowania, dostępne są programy wsparcia i rośnie liczba flot gotowych inwestować w nowe technologie.
Hiszpania rośnie, ale elektrycznych ciężarówek ubyło
Hiszpania jest szczególnie interesującym przykładem. Rynek ciężkich ciężarówek wzrósł tam o 13,4 proc., do niemal 20 tys. nowych pojazdów. Jednocześnie liczba nowych ciężkich pojazdów ładowanych z sieci spadła z 106 do 54 sztuk, czyli o 49,1 proc.
To jeden z najlepszych przykładów pokazujących, że wzrost całego rynku ciężarówek nie musi automatycznie oznaczać przyspieszenia transformacji napędowej.
Podobna rozbieżność widoczna jest m.in. w Rumunii. Cały rynek ciężkich pojazdów wzrósł tam o 12,6 proc., podczas gdy liczba pojazdów elektryfikowanych spadła z 39 do 23.
Litwa: bardzo silny rynek ciężarówek, niemal bez elektryfikacji
Jeszcze bardziej skrajny przypadek stanowi Litwa. Rejestracje ciężkich ciężarówek zwiększyły się aż o 24,9 proc., co jest jednym z najmocniejszych wyników wśród analizowanych rynków. Jednocześnie w kategorii pojazdów ładowanych z sieci ACEA odnotowała zaledwie jedną rejestrację. Rynek pozostaje więc niemal w całości oparty na konwencjonalnych napędach.
W praktyce dobrze pokazuje to różnicę pomiędzy potrzebami flot operujących w międzynarodowym transporcie długodystansowym a segmentami, w których elektryczne ciężarówki rozwijają się obecnie najszybciej.
Diesel nadal odpowiada za ponad dziewięć na dziesięć nowych ciężarówek
Pomimo wysokich dynamik sprzedaży pojazdów elektryfikowanych tradycyjny napęd pozostaje zdecydowanym standardem europejskiego transportu drogowego. W pierwszych trzech kwartałach 2026 r. 91,7 proc. wszystkich nowo rejestrowanych ciężarówek w UE było wyposażonych w silnik Diesla. Liczba takich pojazdów wzrosła dodatkowo o 6,6 proc. w ujęciu rocznym.
W segmencie ciężkich ciężarówek ACEA odnotowała 193 696 pojazdów z silnikiem wysokoprężnym, wobec 178 856 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 8,3 proc.
Elektryfikacja przyspiesza więc bardzo szybko procentowo, ale nie powoduje jeszcze spadku liczby nowych ciężarówek z silnikiem Diesla.
Rynek odbił, ale najważniejsze pytanie dopiero przed producentami i przewoźnikami
Dane za pierwsze dziewięć miesięcy 2026 r. pokazują wyraźne odwrócenie sytuacji po słabszym 2025 r. W największym segmencie ciężarówek popyt znów rośnie, a Polska, Litwa, Hiszpania i Rumunia należą do rynków, na których odbicie jest szczególnie widoczne.
Jednocześnie druga część danych ACEA pokazuje, że europejski rynek nadal znajduje się daleko od jednolitej transformacji napędowej. Niemcy, Francja i Holandia budują znaczną część popytu na elektryczne ciężarówki, podczas gdy na wielu ważnych rynkach transportowych Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej ich udział pozostaje marginalny.
Dlatego sama dynamika wzrostu rejestracji elektrycznych ciężarówek może być myląca. W 2026 r. najważniejszym faktem pozostaje to, że rynek ciężkich pojazdów znów rośnie – ale zdecydowana większość przewoźników nadal inwestuje w diesla.









