Związek TLP zwrócił się z końcem września do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o przedstawienie aktualnego stanu przygotowań Polski do wdrożenia unijnego rozporządzenia dotyczącego elektronicznych informacji o transporcie towarowym – eFTI – oraz cyfryzacji listu przewozowego e-CMR.
Kluczowa data to 9 lipca 2027 r. Od tego dnia organy państw członkowskich UE będą zobowiązane do przyjmowania określonych danych regulacyjnych w formie elektronicznej, jeśli przedsiębiorca udostępni je za pośrednictwem certyfikowanej platformy eFTI.
TLP obawia się jednak, że Polska może nie być na ten moment odpowiednio przygotowana.
Brakuje przepisów i infrastruktury
W piśmie do resortu infrastruktury organizacja zwraca uwagę na brak kompleksowych projektów legislacyjnych oraz informacji o postępach w budowie infrastruktury teleinformatycznej potrzebnej do funkcjonowania systemu.
Zdaniem TLP wdrożenie cyfrowej dokumentacji nie może zostać pozostawione wyłącznie dostawcom systemów TMS i platform informatycznych. Konieczne są równoległe działania państwa dotyczące prawa, systemów informatycznych, certyfikacji oraz integracji eFTI z już funkcjonującymi krajowymi rejestrami.
Jednym z podstawowych zadań ma być dostosowanie polskich przepisów do cyfrowej kontroli dokumentów. TLP wskazuje m.in. na potrzebę nadania odpowiednich uprawnień Inspekcji Transportu Drogowego, Krajowej Administracji Skarbowej, Policji i Straży Granicznej.
Przepisy powinny również zrównać okazanie cyfrowego identyfikatora z przedstawieniem tradycyjnego dokumentu papierowego podczas kontroli.\
Do wdrożenia eCMR pozostało tylko 9 miesięcy. A tymczasem nie mamy jakiejkolwiek wiedzy o podejmowanych przez Rząd pracach w zakresie budowy odpowiedniej infrastruktury informatycznej, jak i w dostosowaniu polskich przepisów do unijnego rozporządzenia regulującego cyfryzację dokumentów przewozowych. Pamiętajmy przy tym, że w 2027 roku odbędą się wybory do Sejmu. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, wszelkie niezakończone prace legislacyjne trafią do kosza. A to oznaczać może, że polscy przedsiębiorcy zostaną wykluczeniu z obrotu coraz powszechniej stosowanymi dokumentami cyfrowymi nawet do końca 2028 roku – niepokoi się Maciej Wroński Prezes Transport i Logistyka Polska.
Co jeśli podczas kontroli nie będzie internetu?
TLP zwraca też uwagę na bardziej praktyczny problem – awarię systemu podczas kontroli. Organizacja chce, aby jeszcze przed uruchomieniem nowych zasad ustawowo określono procedury na wypadek braku zasięgu GSM, rozładowania urządzenia lub niedostępności serwerów. Ma to zapobiec sytuacjom, w których kierowca albo przedsiębiorstwo mogliby zostać ukarani za brak dostępu do dokumentacji elektronicznej z przyczyn od nich niezależnych.
Kolejną kwestią jest moc dowodowa cyfrowych danych. Zdaniem TLP informacje pobierane z platform eFTI powinny zostać jednoznacznie uznane w postępowaniach administracyjnych i podatkowych, m.in. przy stosowaniu zerowej stawki VAT w wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów i eksporcie.
Polska potrzebuje własnej bramy eFTI
Drugim dużym wyzwaniem jest infrastruktura informatyczna. Polska będzie potrzebowała krajowego punktu dostępowego, czyli eFTI Gate, który umożliwi organom kontrolnym bezpieczny dostęp do danych znajdujących się na certyfikowanych platformach.
System musi być interoperacyjny z rozwiązaniami innych państw UE, tak aby możliwa była weryfikacja danych dotyczących m.in. przewozów kabotażowych, cross-trade i tranzytu.
Jednocześnie funkcjonariusze ITD i Służby Celno-Skarbowej powinni otrzymać odpowiedni sprzęt mobilny i oprogramowanie pozwalające odczytywać dane w czasie kontroli.
Certyfikacja platform i integracja z SENT
TLP zwraca uwagę również na brak krajowego systemu certyfikacji i nadzoru. Zdaniem organizacji konieczne będzie wskazanie instytucji uczestniczącej w akredytowaniu jednostek oceniających zgodność oraz wyznaczenie organu prowadzącego oficjalny rejestr certyfikowanych platform i dostawców usług eFTI działających w Polsce.
Osobnym problemem jest relacja nowego systemu z SENT. TLP chce, aby rozwiązania zostały ze sobą zintegrowane w taki sposób, by przewoźnicy nie musieli przekazywać tych samych informacji dwukrotnie.
Według organizacji brak integracji mógłby doprowadzić do dublowania obowiązków raportowych i zwiększenia obciążeń administracyjnych przedsiębiorców.
UE nie wydała jeszcze wszystkich specyfikacji
Nie wszystkie elementy europejskiego systemu są już gotowe. TLP przyznaje, że nadal oczekiwane są m.in. szczegółowe wymagania dotyczące dostawców usług eFTI oraz zasad certyfikacji, a pozostałe specyfikacje unijne mają zostać przyjęte do grudnia 2026 r.
W opinii związku nie powinno to jednak powstrzymywać prac krajowych. Polska już teraz powinna przygotowywać koncepcję systemu, prowadzić uzgodnienia z branżą i analizować sposób organizacji procesu akredytacji.
Pięć pytań do Ministerstwa Infrastruktury
TLP oczekuje od resortu konkretnych informacji dotyczących harmonogramu. Organizacja pyta przede wszystkim, na jakim etapie znajdują się prace nad ustawą wdrażającą eFTI i zmianami w ustawie o transporcie drogowym oraz kiedy projekty zostaną skierowane do konsultacji publicznych.
Chce również wiedzieć, jak zaawansowana jest budowa polskiego eFTI Gate, jakie środki przeznaczono na ten cel i wyposażenie służb oraz kiedy rozpoczną się krajowe programy pilotażowe pozwalające przewoźnikom i dostawcom systemów TMS przetestować komunikację z infrastrukturą państwową. Kolejne pytania dotyczą instytucji odpowiedzialnej za rejestr certyfikowanych platform oraz prac zespołu ds. eFTI powołanego przez ministra infrastruktury 31 lipca 2026 r.
TLP ostrzega, że brak odpowiedniego przygotowania administracji może stworzyć zagrożenie dla płynności działania tysięcy polskich przedsiębiorstw transportowych wykonujących przewozy w Europie. Na razie związek oczekuje na odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury.









