Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jechał rozpędzoną ciężarówką przekonując, że wysiadły hamulce. Policja eskortowała go przez kilkadziesiąt minut, szukając bezpiecznego sposobu na zatrzymanie pojazdu. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom kierowcy. Uznał, że usterki, które zgłaszał, były fikcyjne.

Dozór kuratora, wyrok w zawieszeniu i 160 godzin prac społecznych – to kara, którą nałożył na kierowcę ciężarówki Sąd Rejonowy w mieście Skaraborg. Trucker zostanie również ukarany za przekroczenie dopuszczalnej prędkości.

Szacuje się, że akcja, którą przeprowadziła w 2019 r. szwedzka policja, by zatrzymać rozpędzoną ciężarówkę, pochłonęła 90 tys. koron szwedzkich (ponad 40 tys. zł) – donosi portal trailer.se.

A akcja była spektakularna. Nic dziwnego, że sama policja porównywała ją do tej znanej z kultowego filmu „Speed. Niebezpieczna prędkość”. Kiedy kierowca zgłosił służbom, że nie może zatrzymać rozpędzonej ciężarówki (zbliżającej się do rejonu o wzmożonym ruchu drogowym), policja najpierw eskortowała go w bezpieczne miejsce, a następnie umożliwiła zatrzymanie na polu.

Kierowca przekonywał, że doszło do awarii hamulców, jednak badania techniczne wykazały, że wszystkie systemy w ciężarówce działały sprawnie.

Fot. Svensk polis

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu