Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dziś pracownicy portu w Calais rozpoczęli strajk, w związku z którym wstrzymano ruch promów między francuskim miastem a brytyjskim Dover. Akcja francuskich związkowców potrwa do jutra.

O godz. 8 rano pracownicy portu w Calais rozpoczęli 24-godzinną akcję strajkową. W związku z protestem ruch promów między Calais i Dover został całkowicie wstrzymany. Jak donoszą brytyjskie media, statki zakotwiczone w Calais, nie mogą nawet kontynuować operacji wyładunku i załadunku bez współpracy dokerów. 

Efektem protestu są zatory w Wielkiej Brytanii – na drodze A20 w Aycliffe, gdzie zarządca dróg zmuszony został do wdrożenia specjalnego protokołu zarządzania ruchem (Program Dover Traffic Access Protocol, w skrócie TAP – system kolejkowania ruchu). Ponadto wdrożona została Operacja Stack polegająca na kontroli ruchu pojazdów na autostradzie M20. Należy się zatem spodziewać, że na zamkniętych odcinkach tej drogi (nawet na obu jezdniach) ustawiane będą samochody ciężarowe czekające na przeprawę. W zależności od natężenia ruchu mogą zostać zamknięte kolejne odcinki M20, na których zaparkują czekające trucki. 

Linia P&O Ferries poinformowała na Twitterze, że jej usługi są zawieszone. DFDS również nie kursuje między Calais a Dover, w związku z czym operator zwiększył  tymczasowo liczbę promów na trasie z Dunkierki do Dover. 

 

 

Ruch w Eurotunelu odbywa się bez zmian, choć po stronie francuskiej można spodziewać się wydłużonego czasu oczekiwania.

Fot. Port Boulogne Calais

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu