– Niedorozwój krajowego układu drogowego powoduje, że ciężarówki muszą przejeżdżać przez Poznań – tłumaczy zastępca prezydenta miasta, Tomasz Kayser. – Z tymi problemami borykają się także inne miasta. My musimy zadbać, jak w tych warunkach zminimalizować uciążliwości dla mieszkańców.
Projekt, który w zamyśle ma wyeliminować korki i rozjeżdżanie poznańskich ulic, opracowany został przez Urząd Miasta we współpracy z Inspektoratem Transportu Drogowego, policją i strażą miejską. W tej chwili szczegółowymi rozwiązaniami zajmuje się ZDM.
Obowiązujący od 1 stycznia zakaz wjazdu ciężarówek do centrum miasta w godzinach szczytu porannego i popołudniowego, obejmie ulice: Solidarności, Serbską, Lechicką, A. Hlonda, Podwale, Jana Pawła II, Zamenhofa, Hetmańską, Reymonta, Przybyszewskiego, Żeromskiego, Niestachowską, Witosa i Hlonda).
Za wcześnie jeszcze, by powiedzieć jakiego tonażu pojazdy nie będą mogły wjeżdżać do miasta. – Rozpatrujemy różne opcje – mówi J. Nawrocki z ZDM. – Zakaz będzie obowiązywał w godzinach 7-9 oraz 14-18 lub 14-19. Nad tym jeszcze się zastanawiamy.
Kayser nie wyklucza jednak pewnych wyjątków od nowej reguły: – Dopuszczamy możliwość wydania zezwolenia przez ZDM na wjazd w sytuacjach wyjątkowych, np. gdy wymaga tego zachowanie ciągłości technologicznej inwestycji – wyjaśnia. – Takie decyzje będzie wydawał ZDM. Zostaną one on-line przekazane policji i ITD, by mieli pełną, aktualną informację na ten temat.
Miasto zapowiada również wzmożone kontrole na obecność pojazdów posiadających nienormatywny ładunek. W przypadku wykrycia takowego, nałożona zostanie duża kara. Ryzyko złapania jest o tyle większe, że już teraz planowana jest ogromna częstotliwość sprawdzania ciężarówek.
Źródło: Głos Wielkopolski
Autor: Łukasz Majcher









